• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

zdjęcia wcześniaków

reklama
już opowiadam na wasze pytanie
powodem wcześniejszego rozwiązania było zatrucie ciążowe, poszłam na wizyte kontrolną tamokzaoło się że w ciągu 3 tygodni prztyłam 7 kilo (a prze 7 miesięcy tez7 kg) mojego doktorka to zaniepokioiło zostawił mnie na ginekologi i robi dodatkowe badania, gdy przxyszły wyniki oznajmnił że jest bardz źle ze mną i że za 2godzny bedzie cesarka. nie miałam czasu myśleć o 18 pozłam pod nóż. Daria urodziła się o 18.10 2kg i 49 cm. ja zobzczyłamją dopiero o 20.
Z nią było wszytko ok, to ze mną lkarze mieli problemy miałam nadciśnienie , zdarzało się 210 na 170 , pozatym nerki przestały mi pracować walczyli i się udało po 3 dniach wracałam do formy. Z małą szwędam się po doktorach specjalistach , narazie niby wszędzie jest ok tylko u okulisty powiedziano ż ma jeszcze nirozwiniętą rogówke ale to powiino za niedługo wszytko ok. niewiem co jeszcze jak coś to pytajcie .
całuski :-* :-* :-* :-*
 
Koreczek ja tez miałam zatrucie ciążowe...Cała ciąże czułam się super, tylko zaczęłam pod koniec puchnąć, no ale myslałam, że jakna ciąże i ówczesne upały to normalne.
Raz postanowiłam z nudów zmierzyć ciśnienie, no i wtedy się zaczeło, ciśnienie było 180/110, a jak dotarłam już wkońcu do spzitala to było 200/140.
Lekarze też nie czekali długo, tylko zadecydowali o cięciu cesarskim. Mały urodził się 1100 g, 43 cm, miał problemy z oddychaniem...
W sumie przeleżał miesiąc czasu w szpitalu, ale teraz jest już wszystko ok :) Jeszcze neurolog nas czeka.
Koreczku właśnie jestem ciekawa jak teraz się czujesz, czy miewasz jeszcze nadciśnienie.
Bo ja rodziłam 3,5 miesiąca temu a nadal walczę z nadciśnieniem, mój nefrolog podejrzewa miedniczkowe zapalenie nerek :(
Moje ciśnienie na czas aktualny to śrenio 160/110. No i w dalszym ciągu mam białkomocz, jedynie obrzęki znikneły, jeszcze w szpitalu po porodzie.
 
liscie1pt.jpg
 
Fajne to z liściami...My też bylismy na spacerku w ośrodku zdrowia...Maluch jest kochany, żarłoczek wazy 4400 i ma filozoficzna naturę- nie rozpacza nad ulanym mlekiem ;) Ostatnio daje mi pospać, za co jestem dogłębnie wdzięczna. Wklejam fotke i idę jeść szarlotkę ;D
maly2ie.jpg
 
Isiaczek pisze:
Koreczek ja tez miałam zatrucie ciążowe...Cała ciąże czułam się super, tylko zaczęłam pod koniec puchnąć, no ale myslałam, że jakna ciąże i ówczesne upały to normalne.
Raz postanowiłam z nudów zmierzyć ciśnienie, no i wtedy się zaczeło, ciśnienie było 180/110, a jak dotarłam już wkońcu do spzitala to było 200/140.
Lekarze też nie czekali długo, tylko zadecydowali o cięciu cesarskim. Mały urodził się 1100 g, 43 cm, miał problemy z oddychaniem...
W sumie przeleżał miesiąc czasu w szpitalu, ale teraz jest już wszystko ok :) Jeszcze neurolog nas czeka.
Koreczku właśnie jestem ciekawa jak teraz się czujesz, czy miewasz jeszcze nadciśnienie.
Bo ja rodziłam 3,5 miesiąca temu a nadal walczę z nadciśnieniem, mój nefrolog podejrzewa miedniczkowe zapalenie nerek :(
Moje ciśnienie na czas aktualny to śrenio 160/110. No i w dalszym ciągu mam białkomocz, jedynie obrzęki znikneły, jeszcze w szpitalu po porodzie.
teraz juz wrocilo cisnienie do normy ale z obrzekami walczylam jeszcze tydzien po wyjsciu ze szpitala a bylam tam 10 dni
 
Kasiu - ale Martynka jest sliczniutka. I taki pyzolek sie z niej zrobil :D A w tych spodenkach i bucikach to wyglada jak maly rozbujnik. Chyba ja ktoremus z chlopakow moich musze pokazac. :)
 
reklama
dzięki dziewuszki :)
Asiuleks masz rację Martynia to kochany łobuz narazie obrywa mi kwiatki i jak tylko siadam z nią przy stole to zaczyna zrzucać wszystko co ma pod ręką ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry