Jezu, ale cudeńka się tu pokazały
Agatko - cieszę się, że Zuzia jest już w domku

Teraz musi być już tylko lepiej. NO i śliczna z niej dziewczynka
Kalina - z Jonatana to rzeczywiście rozbójnik rośnie. Hehe...Spory ten Twój wcześniaczek
Kaśka - z Martynki jest piekna dziewczynka. I te oczęta...Ach...Tylko się zachwycać
Isiaczku - w końcu możemy oglądać KUbusia

JUż wogóle nie widać że to wcześniaczek. No i ma takie zalotne spojrzenie.

A moje ulubione zdjęcie to to z cyklu "uśmiech bezzębnej szczęki

"
Asiuleks - a kiedy Ty pokażesz swoich kawalerów??? Moje panny chętnie popatrzą na narzeczonych
A u nas było lekkie zamieszanie. Wiki zachorowała. Znów miała temperaturę bez rzadnych innych objawów. Lekarka zrobiła badanie moczu i krwi i okazało się że mocz totalnie do bani, hemoglobina też niska, podwyższona leukocytoza i CRP 48(norma do 6).Dostałą antybiotyk i teraz wszystko wraca do normy, ale co najedliśmy sie strachu to nasze.
No i dziewczyny robią postępy. Obie siedzą(ale to już chyba pisałam). Wiki pełza. Natomiast Werka raczkuje jak szalona, wszędzie wchodzi ( o dziś np. o mały włos a wyjadłąby kotu karmę z miski) i dodatkowo sama zaczyna stawać jeśli tylko ma się czego uchwycić. Teraz muszę mieć oczy dookoła głowy, więc w ciągu dnia praktycznie nie mam na nic czasu. Dodatkowo praca pochłamia też sporo czasu, więc w sumie tylko wieczorkim mogę wpaść i poczytać co u Was słychać, pod warunkiem, że nie czeka na mnie już żadne zaległości typu prasowanie, sprzątanie itp. Czasami padam na twarz, ale biorę się w garść i dalej do dzieła
