Hahahaha Sylwia! Na spacer! Nigdy nie chodze z nimi na spacer. Powody? najstarszy NIE UWAZA SIE za godnego zniżania chodzic z mama. Poczekaj na nastolatka! Zobaczysz! Tylko z kolegami. Never never z mamusią. jego koledzy okupuja mi komputer, pianino i stol pingpongowy, jutro jedzie na zawody w badbintona, potem ognisko, przyjdzie padniety, rzuci ciuchy na podloge i uroczo mnie zburczy. Musze cie rozczarowac, mamo, w sobote nie bede w domu - oznajmil dzis. uroczo, co? A średni nie chodzi ze mna na spacery bo bawi sie u sąsiadow z 6 dzieci,. jakbym szla, musialabym cala szostke, w tym 4 dziewczynki zabrac. Az tylu szesciolatkow nie dam rady. Wiec chodze z Jonatankiem...i dobrze nam. Starsze dzieci maja swoje sprawy, wpadaja po nalesniku w garść i w nogi. :-)
A jakie relacje? Braterskie. Naparzaja sie równo, a jeden za drugiego by glowę oddal. Jak leje jednego, drugi za brata protestuje i płacze, jakby sam w skóre dostawal.
Jonatana uwielbiaja i tarmosza jak misia. Musze interweniowac, bo ostanio glową w dol niosl go starszy brat. Fajnie mieć trojke i mocne nerwy. haha.