witamy po wizycie w szpitalu.
Wykończył nas chyba antybiotyk który został przepisany na zapalenie ucha.
Dostaliśmy Augmentin i jakaś masakra...w sobotę jeden raz wymiotowała i dwie luźne kupki, a w niedziele to kupek cała masa ( choć to kupek w ogóle nie przypominało. momentami zastanawiałam sie czy to na pewno nie było siusiu. ale kolor temu przeczył.)
co do oddziału to oceniam pozytywnie jeśli chodzi o kosmetyke czyli , że odkąd go pamiętam przeszedł gruntowny remont. sale są czyste, łóżka nowe, powoli wymieniana jest pościel na kolorową :-) i nową. Łazienki w liczbie 3 na 6 ( żeby nie skłamac) bo pokoje po lewej stronie korytarza miały osobne łazienki My mieliśmy osobna łazienkę. za co chwała niebiosom. dla mamy duże, nowe jeszcze, łóżko, z tym czy wygodne to bym sie kłóciła. doba tej przyjemności kosztuje 20 zł. za Łóżko i sanitariaty bo jedzenie we własnym zakresie. Młody dostał kroplówki i antybiotyk. Probiotyki i prebiotyk + smecta musieliśmy mieć swoje. W naszym przypadku niczego nie sknocili co do reszty.... po prostu przemilczę.....
Ważne info dla naszych maluchów. W moim starym laboratorium można pobrać krew na badania biochemiczne z palca. np CRP, morfologie, elektrolity, glukozę, gazometrie, A jeżeli ktoś umie negocjować to z próbki na CRP można oznaczyc każdy inny biochemiczny parametr tylko trzeba dopytać...Jak macie jakieś pytania to zapraszam może coś jeszcze wiem ale teraz nie pamiętam :-)
załączam fotki z korytarza. łóżka mamy :-) i łóżka malucha...