carloska
Fanka BB :)
Wiesz co jak zaczynałam leczenie to też nie mialam, ale zmieniłam ginke i ta mówi ze juz powinno być wszystko ok i zeby sprobować a wlasnie tez mi powiedziala ze jak w ciagu poł roku nie zajde to wtedy leczenie. ale kurcze w głebi duszy mysle ze może sie udać, ja przed braniem tabletek to miałam cykle 90dni i powyżej to była masakra, w dodatku jajnik miałam jak balon wszystko sie w nim zbierało, oby to nie powrociło;/

więc wróciłam do mojej ginekolog w Poznaniu i żałuję,że się przeniosłam od niej ... ale mam do niej 200 km w 2 strony i szukałam kogoś bliżej ale w okolicy nie ma dobrych specjalistów i zawróciłam się na porządną drogę 
no i wyprowadzilam sie z wrc pare razy jezdzilam do niej pozniej sie okazało ze juz nie przyjmuje w tym miejscu gdzie zawsze no i poszłam tu u siebie to lekarka sie złapała za głowe jak mozna tak dlugo przepisywać te tabletki ze tylko pół roku najlepiej brac itp no i dała mi cos innego brałam 6msc yasmin ale czułam sie coraz gorzej no i odstawilam dodam tylko ze nawet nie kazała robic zadnych badan itp mi cos zaswitalo i poszłam zrobic proby watrobowe po tej dianie ale naszczescie wyniki ok, ogolnie nie wiem czy tej ginki nie zmienie bo nawet porzadnego wywiadu ze mna nie zrobila i to wszystko takie na szybko a przeciez płace jej za wizyte... rece opadają... ale sie rozgadałam haha ;p sorki 