reklama

Zgrabna mama

No i 2 dzień diety za mną... jeszcze tylko 11. Ale cięzko mi, bo dla mnie dzień bez czekolady to dzień stracony! A do tego ta dieta (kopenhaska) jest taka koszmarna, nic nie można podjeść i tylko woda do picia. A tu zimno, ciemno... gorącej czekolady bym się napiła i zjadła jakieś pyszne ciasto
Chyba nie ten wątek na takie czekoladowe tematy... sorki ale już nie moge wytrzymać, do tego te reklamy - tylko czekolady i batoniki EHHH
 
reklama
Priscilla ja mam jazde da delicje pomaranczowe i ptasie mleczko waniliowe....ale musze ostroznie bo jeszcze piersia karmie.....a czekolada humor poprawia;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry