reklama

Zgrabna mama

reklama
co do biustu to leci w dol ale na razie i tak jest wiekszy jak z przed ciazy :-D tylko kiedy sie zatrzyma to zmniejszanie , zeby tylko calkiem nie znikna ;-)
 
A mój niestety juz powoli zaczyna chodowlę brzuszka, co prawda nie rzuca się w oczy ale jak tak bedzie codziennie go pielęgnował to niedługo może byc troche większy :-)

<a href="http://www.waszslub.pl"><img src="http://suwaczki.waszslub.pl/img-2001122900700730.png" alt="ślub, wesele" border="0"></a>

 
Moj Robcio to teraz na diecie przez te swoje dolegliwosci wiec o brzunio sie nie martwie u niego narazie no bo piwko przede wszystkim odpadlo ;-)
Ale plasciutki to on nie jest tak idealnie.Wrecz bym powiedziala ze nawet troche wystajacy ;-)Do szesciopaka to mu daleczko.......
Priscilla Twoj slubny ma w takim razie super przemiane materii.Spala te ciezkie kalorie piwkowe w tri miga ;-) wiec wystajacy brzunio pewnie raczej mu nie grozi!! Szczesciarz!!!
 
Moj tez nie ma problemu z brzuszkiem jest szczuply tak jak jego cala rodzinka (takim to dobrze)a ja musze sie zmagac z kilogramami zeby nie bylo ich za duzo:-)
 
taaa, moj maz to tez chudzielec ... zazera sie slodyczami i piwko pija a brzucha brak :)
moje piersi zawsze byly duze (75 D/E) teraz sa tez podobne ale bardziej sflaczale niestety ...
 
reklama
Też mam chudzielca. Przy czym jedzenie traktuje jak źródło energii i co go tam jakieś smaki obchodzą. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry