reklama

Zgrabna mama

u mnie brzuch jest nawet nawet.... trochę go poćwiczyłam i nie ma oponki, ale za to wszytsko włazi mi w tyłek i biodra! Szok!!! czuję się rozpasiona! Moje postanowienie noworoczne- wrócić do dawnej wagi! mam nadzieje, że co raz napiszę tutaj ile udało mi się schudnąć!
 
reklama
JA niby wróciłam do wagi sprzed ciąży. Jednak bruszek jest za duży, zawsze miałam wypukły brzuszek, ale nie aż tak. WIęc od dzisiaj zaczęłam ćwiczyć, na początek kilka było skłonów rano, wieczorem znowu. Toć musze ostrozne, bo jak za ostro zacznę to zakwasy nie pozwolą funkcjonować;-) . Eh... no i cycki już nie ten rozmiar.
 
Lidijko w tym jest problem że jak się schudnie to cycuchy od razu tez.Ja tez trochę schudłam i cycków prawie nie widać.Musze chyba jednak i tak zacząć chodzić na ten basen bo jeszcze trochę i wyjdzie data wazności karnetu a ja z niego nie skorzystam.
 
Idzia to moze sprobuj czekolady dla diabetykow;-)moze jest mniej tuczaca.Ja tam kolo czekolady moge spac.Jak sie zawezme to mnie nic nie rusza:-)
 
Mnie też chce pokręcić za czekoladą (a przed ciążą słodkiego nie lubiłam). Stoiska z nutellą ostatnio omijam szerokim łukiem.
A sałatki cały czas robię słodko-słono-czosnkowe. Mąż i babcia mają dość mojej kuchni, ale co tam, jak im nie pasuje, niech sami robią sałatki ;p

No ale staram się ruszać. Pogoda nadal sprzyja jeździe na rowerze do pracy.
 
Idzia ja też nie przeżyję bez czekolady, juz sama sie przekonałam, ze nie moge odstawić słodyczy- po prostu nie dam rady-a jak to zrobie to pozniej jak dopadam to zjadam całą czekolade na raz:-( niestety tak juz mam :-( dlatego wole raz na 2-3 dni zjeść kawałeczek gorzkiej czekolady, widocznie mój organizm tego potrzebuje i wtedy nie czuje już takiego popędu!
 
Od ok połowy grudnia zeżarłam reklamówkę michałków. Teściowa mi tak dobrze zrobiła i je przywiozła. Tyle, że ja do pracy wynosiłam (dzisiaj zjadłam ostatniego). W domu mi kasztanki zostały, ale tych nie lubię.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry