reklama

Zgrabna mama

reklama
Sabinka kciuki!
Ja z kolei nie przepadam za aerobikiem, za to taniec jak najbardziej. Najchętniej poszłabym z Tomkiem, ale przecież ktoś z dziećmi musi zostać i stąd ta salsa solo. Myślałam, że kumpelę wyciągnę, już się zdecydowała, ale zmienili termin zajęć i jej nie pasuje :-(
No ale ja nie odpuszczam. Tomek już obiecał, że we wtorki kąpie i kładzie spać dzieci.
 
Do mnie aerobik też nie przemawia. Za to taniec jak najbardziej.
Dlatego wczoraj sobie potańczyłyśmy = poskakałyśmy z Jagodą :)
I kolacji nie zjadłam.

Ale normalnie mam taką fazę na pizzę, że mogłabym jeść codziennie na obiad.
Już spokojnie wszystkich donosicieli pizzy poznaję :(
 
reklama
joaska :)

ja moge chodzic na wiele rodzajow cwiczen ... aerobik, taniec, aquaaerobic ... ale jeden warunek ... musze miec kogos do towarzystwa bo jestem strasznie leniwa ...
poza tym dochodzi nieregularny tryb pracy mojego meza ... i okazuje sie potem ze w tygodniu ani razu nie moglam isc na zajecia bo nie mialam z kim dzieci zostawac ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry