reklama

Zielona Góra i okolice

reklama
Dobry wieczór!

Ja czytałam sporo w ciąży, a najwięcej przez pierwszy miesiąc, jak się pojawiła mała - każde karmienie trwało 30-50 minut, a takich 8 a dobę, to zdążyłam kilka książek wciągnąć. Za to teraz gorzej:) Ale i tak do poduchy coś poczytam:)

A książka na ciążę to zdecydowanie Polka Gretkowskiej, nawet jak się nie dzierży jej osoby i stylistyki. Szczerze polecam!

A na spacerkach u nas nie ma mowy o czytaniu - teraz za zimno, a wcześniej jak wózeczek stawał, od razu był głośny protest.
 
Cwane bejbiki powiadacie? :) No niby takie małe, nieporadne, a jakie mądre ;)))) Opiekowałam się chrześniakiem dość długo więc kojarzę... śmialiśmy się że wyczuwa on poziom i pion. Zasypiał na rękach, ale gdy odkładało się go do łóżeczka nagle oczy jak 5 zł i wyk :P
 
ale kobitki sie usmiałam wychodzi na to że dzieci mają wbudowane czujniki kiedy mamusie czytaja i wóze staje :-D:-D:-D:-D

słodko to sie czyta :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry