reklama

Zielona Góra i okolice

my bylismy dzis na szczepieniu. adas wazy 6100, mierzy 66cm i generalnie jest idealnie :) bardzo fajnie. Ale z gabinetu i tak wyszlam rozczarowana. Mowie babce, ze od kilku dni maly sie podnosi, ze na brzuszku lezy chetniej i dzwiga glowke, a ona nawet nie raczyla spojrzec. Szkoda, mogla zrobic przyjmnosc mlodej mamie okazujac zainteresowanie nowymi umiejetnosciami dzidziusia, no i przekonac sie, czy faktycznie robi to wszystko (i my robimy z nim) prawidlowo. No, ale...

zanim przyszla dr gadalam z polozna o tych moich klopotach z pokarmem (wcz bylo go tak malo, ze bylam zmuszona podac adasiowi 2flaszki). A ona, ze to tak niedobrze, ze jesli ja mu butelke, to piersi przestaja produkowac, bla bla bla (i zas mnie zdolowala,ale co kurde, jesli dziecko glodne, no co mam robic? >:( :-[ :(). gadalam potem z lekarka (nie mowilam, co mowilam polozna),a ona, ze mozna dac butle co drugie karmienie, to piersi zdaza nabrac >:( Normalnie zbaranialam. Kazda gada co innego i badz tu madra. sama bede intuicyjnie dzialac i to bedzie chyba najlepsze wyjscie!
 
reklama
Wesolutka,a u nas nie ma jakiejs poradni laktacyjnej? Chyba przy szpitalu cos takiego sie miesci... Wiec moze warto sie tam wybrac? :(
Co do wagi Zuzanki,to chcialabym te 4kg,bo taka Dzidzie to juz latwiej sie chowa,latwiej chwyta... No i szybciej przesypia cale nocki. :) No,ale przeciez nie bede narzekac,ze mi sie lzejsza urodzila,nie? :D Wazne,ze jak na swoj "wiek" wszystko ma w normie. ;D Wzrostu mi nie podal,bo usg tylko wazy. :)
A bolu to ja sie nie boje. :D Ani niczego,co zwiazane z porodem. :D Bardziej sie boje,ze od tego czekania nabawie sie jakiejs deprechy,heh. :P Ja juz chce urodzic i nic a nic nie jest mi straszne! ;D
 
NOOOOO WROCILAS ;D ;D ;D to opowiadaj!!! :laugh:

no, agutka, mam nr do sul na "pogotowie laktacyjne", ale wiesz, o co chodzi, mam juz wrazenie, ze w zaleznosci od tego, kto odbierze tel, takie beda rady!ach, i nie mam gg :( jestem w sumie debilka komputerowa, wiecznie cos mi sie kasuje, psuje, znika, zawiesza albo cos, gg brat instalowal mi chyba z 20 razy az w koncu stwierdzil, ze to nie ma sensu i chyba ma racje.

 
Wesolutka,ojjj tam zdarza sie kazdemu. ;) :-* A z ta poradnia laktacyjna,to nie wiem,ale ja bym sie przeszla osobiscie,a nie dzwonila,bo te porady przez telefon to jak nie porady... ::) Ide sobie cos moze poczytam i spadowywuje spac,zeby mi ten czas do porodu szybciej mijal. >:( :( :P

Dobrej nocy Lubuszanki! :-*
 
dziewczyny bez porownania!!!!!
NIE MA TO JAK NA SWOIM BEZ STARYCH ;D

mowie wam jaki mam luz psychiczny teraz :laugh:
nie denerwuje sie ze ktos wleci i mnie opieprzy z gory na dol o pierdoly
nie musze trawic tego co gada moja mamuska i nawet jej widoku :P

pelen wypas :laugh: !

teraz jestesmy na etapie poszukiwan stworka dla nas ;)
myslslam o pekinczyku,ale dowiedzialam sie ze strasznie gubi siersc i odpada

teraz myslimy o cocer spanielku -oczywiscie suczce

wiecie,bardzo chce miec psa bo kocham zwierzeta i jestem chora na ich punkcie,no i czuje pustke w domku,brakuje mi czegos włochatego co kreci sie pod nogami :)
ale z drugiej strony boje sie ze posiadanie psa spadnie na moje barki ::)
moge psu dawac jesc itd. ale spacery z nim i dzieckiem.....no to jest ten minus

ech ale mam dylemat

aaaa i boje sie ze bedzie wyc jak gdzies wyjdziemy :) poprzedni pies wył jak wilk jak wyszlismy :) nawet jak nie zostawal sam w domu
 
Lilka, ale masz sliczna coreczke!!! aniolek :laugh:

eech, tak czytam, co piszesz, i tak Ci zazdroszcze... My uklady z Rodzicami mamy dobre, ale marzenia o wlasnym gniezdzie sa silniejsze niz solidarnosci i wiezy krwi ;) jeszcze troche. w pazdzierniku wracam do pracy, wiec Mamka zostanie z Adasiem. My i tak musimy nazbierac wystarczajaco kasiory, by zrealizowac plany mieszkaniowe, wiec do czasu, az Adasiek bedzie mogl isc do przedszkola, zostanie tak, jak jest. A wowczas, liczymy, bedzie nas stac na podejmowanie konkretnych decyzji .

Na razie namiastka wlasnego gospodarzenia sie jest to, to zaczynam miec odruchy chomika i zbieram rozne gadzety do naszego wlasnego em: reczniczki, obrusy, posciel... efekt tego taki, ze przestajemy sie pomalu miescic :laugh:

Ale pogoda, co... Czuc w powietrzu jesien! łudze sie jednak, ze wrzesien i pazdziernik beda rownie cieple, jak w zeszlym roku. Dzis to nawet na spacer nie chce mi sie isc... Glownie dlatego, ze Adas za wszelka cene chce siedziec, choc jeszcze nie potrafi i za cholere nie mozna go zmusic, by spokojnie lezal w wozku! a jak tu cudowac z jakims siadaniem czy wyciaganiem z wozka, gdy leje i dziecko pod folia...


 
reklama
Pomecze Was znowu swoimi fotkami - wybaczcie. :P :D Dzisiejsze - 37 tydzien 4 dzien. :)

Mamusia przodem :)

0002359uo0.jpg


Lustrzane odbicie - bok :)

0002351wp7.jpg


Lustrzane odbicie - przod :)

0002347lh9.jpg


Tu Mamusia boczkiem :D

0002355lf9.jpg


A tu odpoczywa po meczacej sesji fotograficznej :P

0002358bi3.jpg


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry