Codziennie obiecuje sobie, że coś ze sobą wreszcie zrobie i niestety na obiecankach sie kończy.
Wieczorem jak Kuba idie spać to poprostu nie chce mi się. A w ciągu dnie nie mam czasu , niekiedy uda mi się usiąść przy komputerze i zerknąć na bb, ale to jak Kuba ma dzień dobroci dla mamy i śpi dłużej .
A rozstępy zbladną z czasem ale nie zejdą poprostu staną się mniej widoczne. Dowiadywałam się na ten temat u kosmetyczki , to jest tak jakby na ciele byla blizna. Można to zlikwidować laserem , ale jest to drogie i żeby bylo skuteczne trzeba zrobić jak najszybciej i zabieg powtarza sie . Ja w ciąży stosowałam mustele teraz kupuje vichy i żeby była to jakaś rewelacja to nie powiem, rewelacyjna to te kremy mają ale cene.