reklama

Zwierzaki

No w zasadzie tak jest, ze ważne jednostki powinny wchodzić jako pierwsze...
ale przeciez jak będe kiedyś wracać ze szpitala z dzidziusiem to pies już będzie w domu, a wtedy steskniony po kilku dniach + podekscytowany nowym "elementem" - nie ma mocnych - będzie skakał ;)
 
reklama
No dosłownie - jakbym o swoim piesku czytała heh. Mój też zawsze obskakuje nowo przybyłych, czy to domowników, czy gości. Ale na niego działa jedna rzecz - przed wejściem danej osoby zakłada mu sie kaganiec na pysk. Piesek jakoś w nim nie skacze, jest spokojniejszy chociaż widać, że się cieszy nowo przybyłym. Dopiero jak mu ochłoną te pierwsze emocje, kaganiec mu zdejmujemy i wtedy jest już luzik. Łatwiej nad nim troszkę zapanować :)
 
sposób na wejście z dzieckiem najpierw stosuje się zazwyczaj u psów które chcą dominować. Na większość pupili wystarczy by za nim przyjdzie dziecko dać psu ubranko małego. A po przyjściu do domu pozwolić psu przywitać się.
A zakładanie kagańca??? dziecko nie będzie gościem tylko domownikiem.

Jak dziecko przybędzie do domu, nie wolno z psa robić intruza!

Iwonko tylko pamiętaj biorąc psa, on nie ma być zabawką dla dziecka! Może trochę zarozumiała jestem w tym, ale za dużo już psiego nie szczęścia widziałam. Jeśli wiesz, że będziesz mogła poświęcić dużo czasu dziecku ale też i psiakowi to oki.
 
Izabelinda a ja ci szczerze zazdroszcze "problemow" z psiakiem, tez bym chciala je miec:-(, ja stracilam moja kochana suczke prawie rok temu i dlugo sie nie moglam pozbierac, teraz chocbym chciala nie moge sobie na psa pozwolic:angry: (angielskie przepisy:wściekła/y:), ale i tak kiedys go bede miec:-p, moje maluchy od zawsze sie chowaly z psiakiem i naprawde to zadna tragedia:tak:, oni teraz nie moga sie pogodzic z tym ze nie mamy chocby kotka:baffled:, Moja psina przyszla do domu jak maly mial 7 miesiecy, i wyobraz sobie ze to byli tacy funfle ze on podjerzdzal do lozka w chodziku ona pazurkami sie wdrapywala i wchodzila do niego do chodzika i tak buszowali po mieszkaniu:-D, jak przyszla corcia do sunia miala 2 lata i nawet mi przezmysl nie przeszlo ze to problem, od zawsze jedli z jednej miski:-D, i dzieciaczki sa zdrowe i szczesliwe, takze nie rob problemu poprostu zyj jak do tej pory a jak rozsadnie podzielisz swoja milosc na psie i dzidzie to nikt nie ucierpi, skoro nawet nie wchodzi do pokoju to duzej obawy o klaki nie ma, z drugiej strony od kurzu tez nie uchronisz, i nie da sie go pozbyc w 100%;-), takze wyluzuj, a psia jeszcze bedzie z dzidzia biszkopty wcinac:-D

Ale sie rozpisalam- BUZKA
 
My mamy zwykłego kundelka - suczke Benie i traktujemy jajak czlonka rodziny, smiejemy sie z malzem ze bedzie mieć teraz młodszego braciszka i bedzie sie nim opiekowac :-) i zastanawiamy sie jak sie zmiescimy w łóżku w 4:-p chyba musimy kupić większe:-):-D:-D
moj tesc jest nadgorliwy i sie stresuje jak ona zareaguje na bobaska i nie da sie mu przetłumaczyc ze sie do siebie przyzwyczaja , ze maly nie bedzie sie zrywał jak psia zacznie szczekac i takie tam.... najpierw wymyslil ze to moze zawieziemy ja do moichrodzicow i tam ja zostawimy ale powiedzielismy mu ze jest chyba niepowazny:angry::no: Benia to jest nasz członek rodziny i kuniec kropka:tak:
 
Masiek - kaganiec jest tylko na chwilę, na wejście gości, żeby mogli się rozebrać spokojnie, bez oblizywania buziek i darcia rajstopek, żeby mogli sobie usiąść. Potem oczywiście pieskowi kaganiec zdejmujemy, nie jesteśmy okrutni. A co do tego, że jak kundelek to nie można szkolić - ja też nie rozumiem podejścia mojego mężusia, wczoraj znowu był temat podjęty i usłyszałam: "mam na niego wydać kolejne 100 zł?". No i teraz wytrącił mi argument z ręki, ponieważ mamy 8-letniego synka, przez ten czas zdążyliśmy porozdawać, popożyczać wszystkie ciuszki, łóżko, wózek itd praktycznie wszystko, i teraz musimy od nowa kompletować wyprawkę dzieciątka. A on pracuje na 4 etaty, rzadko ma wolny dzień (raz w miesiącu?), widuję go rano pół godziny, wieczorem troszkę dłużej, ale teraz jestem padnięta wieczorami i czasem idę spać o 20:00. Dlatego potrafię zrozumieć, czemu wzbrania się przed niepotrzebnym według niego kolejnym wydatkiem.
 
Maja ale ona slodka:tak:, a ten kociaczek tez Wasz?:-)
Izabelinda bedzie dobrze, daj spokoj nie zawracaj sobie glowy z tresura zmadrzeje jak wydorosleje;)

Lady co racja to racja:)
 
AAA I ZAPOmniałam dodac ze macie przesliczne pieski kazdy inny :) ale maja wyraz twarzy nie wiem jak Wy ale ja przyslowiowo szukam zawsze w psie pana hahah nie widze u was podobienstwa hahhhaahhaha hehhe bez obrazy mowi sie jaki pies taki pan niekiedy sa wlasciciele psow do sibie podobni hihin tylko mnie nie bijcie za to hahahah:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry