Ha, to niech Ci poda podstawę prawną! Nie ma takiego przepisu (który by Cię do tego zmuszał), to po pierwsze, a po drugie, to coś z nią nie tak, skoro chce żebyś wykorzystała cały urlop za ten rok, a przecież dzisiaj nie może wyliczyć, ile tego urlopu będziesz miała. Chodzi mi o to, że załóżmy, że wykorzystasz 26 dni za 2012, ale pod koniec tych 32 dni wychowawczego zmienisz zdanie i nie wrócisz tylko będziesz kontynuowała wychowawczy do końca roku. Wówczas nie będzie Ci się należało aż tyle urlopu, ile byś wykorzystała...
Moim zdaniem nieporozumienie wynika z niewłaściwej interpretacji przepisów, ponieważ art. 163.3 KP mówi o tym, że na wniosek pracownicy udziela się jej urlopu bezpośrednio po urlopie macierzyńskim. Inne wytyczne wyjaśniają, że pracownica ma prawo do całego bieżącego urlopu, no ale właśnie - NA WNIOSEK i MA PRAWO, czyli to Ty decydujesz, a pracodawca nie może odmówić. Ale jeśli nie składasz wniosku o cały bieżący urlop, to nie może Cię zmusić!