reklama

Zwolnienie - kiedy??

Wcinam się do Was z lipcówek ;)
Mnie lekarz wystawił zwolnienie do planowanego terminu porodu tj. 30.06 (w sumie na zwolnieniu jestem od 07.06). Jak widać dalej jestem w dwupaku ale gin już zwolnienia mi nie chce bądź nie może wystawić bo jak mówi na przyczyny ginekologiczne już nie może wystawić, no bo jak wystawić na zagrożenie przedwczesnym porodem jak będzie to już poród w terminie. To samo podobno tyczy się zwolnień po 38 tyg. ciąży, ZUS podobno może cofnąć bo od 38 tyg. jest już normalnie poród w terminie. Gin kazał mi pójść do lekarza pierwszego kontaktu albo na wcześniejszy macierzyński :-[ W ZUSIE powiedziano mi, że macierzyński wcześniejszy mogę wykorzystać ale nie muszę no i że widocznie lakarz stwierdził że jestem zdolna do pracy to mam pracować ;D Na szczeście lekarz pierwszego kontatktu wystawił mi zwolnienie bez najmniejszego problemu do 16. 07. Nie wyobrażam sobie byc na macierzyńskim od 38 tyg. i urodzić 2 tyg. po terminie. Przecież to stracony miesiąc!!!! Moim zdaniem wszytsko zależy od interpretacji i od dobrych chęci, bo wiem, że są lekarze ginekolodzy którzy wystawiaja zwolnienia do dnia rozwiązania...

Powodzenia sierpnióweczki!!!!
 
reklama
ufff, odetchnęłam z ulgą :) dziś dostałam decyzję z ZUS, że przyznali mi świadczenie rehabilitacyjne na okres jednego miesiąca. zasiłek mija mi 2 sierpnia, termin mam na 4, więc jakby się okres ciązy mi wydłużył to nie zostanę bez kasy a do wcześniejszego urlopu macierzyńskiego zmusić mnie nie będą już mogli (zreszta nie dałabym się, ale tak mojej kadrowej z pracy sugerowali). baaaardzo się cieszę, zwłaszcza, że do tych druków nie podłączyłam żadnych wyników badań ani nie podałam terminu porodu. i może właśnie dobrze, że nie podałam, bo jakby zobaczyli, że taka mała różnica to mogliby mi świadczenia nie przyznać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry