Domanska86 bardzo Ci współczuję sytuacji, podobną miałam kiedyś, ale nie miałam wtedy dzieci. Przydałoby się żeby ktoś mocno potrząsną tym Twoim mężem i uświadomił, ze czasy smarkastwa to ma za soba, teraz czas byc ojcem, mężem, partnerem i dorosłym.
Z tego co pamiętam to Wojtuś jest alergikiem, tak?
Te zalecenia to dla małych alergików, czy tak ogólnie? No, przy Jaśku stosowałam się do nich niechcacy

. Mam nadzieję, że Tusiek będzie podobny do brata obecnie, czyli bezproblemowy w tej kwesti. Choc wcale nie jestem tego pewna...
Musiałam już całkiem zrezygnowac z cycania juniorka :-(. Wkurza mnie to, poprzednio było łatwiej, bo wiedziałam,że będe miała jeszcze jedną szansę pokarmienia piersią, a teraz już koniec, bo nastepnego dziecka nie planujemy. No i poprzednio nie miałam pokarmu, a teraz coś tam jeszcze jest. Ale dusi mnie, mam wyraźne objawy alergi i zapchane oskrzela, nie zaryzykuję zaostrzenia sie sytuacji. A najzabawniejsze, że ja nielubie karmic piersią. Ech...