Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Za 2,5 zł to kupiłaś chińską podróbkę z trującej gumy. Ja o Żyrafie Sophie słyszałam już dawno, bo mam dzieciate koleżanki we Francji i to nie chodzi o to, że jakaś tam żyrafa z gumy, bo żyraf z gumy jest na pęczki. Tam Żyrafa Sophie to jest taki sam narodowy tradycyjny "symbol", jak u nas Wedel, nie wiem, jak to nazwać, ale wiecie o co chodzi, po prostu musi być prawdziwa i każde dziecko musi mieć swoją własną a nie odziedziczoną po bracie czy siostrze. I jak idziesz z pierwszą wizytą do noworodka, to idziesz z Żyrafą Sophie, nie ma inaczej, chyba, że rodzice mówią, że już dostał od babci albo innej cioci. A że trend się rozszerza na cały świat, dlatego dzieci gwiazd też dostają oryginalne Żyrafy Sophie, chociaż dla gwiazd to jest akurat taniocha. U nas w Polsce niestety jest niewiele jeszcze osób, które umieją docenić, że się przyniosło ich dziecku fajny, oryginalny prezent z jakąś tradycją, bo ja właśnie takich prezentów zawsze szukam. Ta żyrafa jest cały czas ręcznie wytwarzana, z naturalnej gumy a nie z chińskiego świństwa i na szczęście nie jest made in china, więc to też niestety (a może stety) kosztuje więcej, niż zabawki produkowane za grosze przy wykorzystaniu niewolniczej pracy innych dzieci. Ja się bardzo cieszę, że ona już jest do kupienia w Polsce, bo wcześniej też kupowałam ją ze dwa razy przez zagraniczne sklepy netowe, jak miałam jakiegoś kolejnego nowego świeżo urodzonego kuzyna do obdarowania. BTW, fajny jest ten sklep Nowa Matka Polka, dzięki za linka, fajne rzeczy mają, zamówiłam też właśnie przed chwilą tam tę żyrafkę, bo moja przyjaciółka urodziła właśnie córeczkę... Zosię i po prostu muszę jej to dać w prezencie))))
i po ok dziesieciu minutach przygladania sie i "gadania" do nowej zabawki, zyrafka wyladowala w buzce naszego synka :-) ( troszke to dziwne bo maly jeszcze nie chwyta zabawek
i tata sie smial, ze sila woli ja przyciagnol
) Zobaczymy co bedzie dalej...Wiem, że chińską!!przecież napisałam. Jak macie pieniążki to możecie kupować gumowe zabawki za 40 czy 60 zł. I tak uważam, że ta naturalna guma czyli lateks jest troche droga i bardziej płaci się za to, ze niby taka popularna, bo dzieci gwiazd ja mają!!! Wydaje mi się, że i tak większość osób kupuje ją dla szpanu!!! bo jak wytłumaczyć fakt, że oprócz żyrafy Sophie (z takiej zdrowej gumy
) reszte zabawek w domu maja i tak wyprodukowanych w chinach, bo na naszym rynku ciężko jest kupić cos innego!!!
:-) Pozdrawiam
, a jestem tak wyczulona po pewnym incydencie, ktory mial miejsce u mojej koleżanki..Dostało dziecko jakies jajko( Made in China!!), z ktorego rzekomo miało wykluć się pisklę (oczywiście sztuczne)
, po tygodniu podlewania wodą..dziecko to przez przypadek zniszczyło, rozlało się cos itd. dziewczynka z bólami brzucha wylądowala w szpitalu z podejrzeniem silnego zatrucia
, uważajmy naprawdę na "badziewiackie" zabawki-moga powaznie zaszkodzić naszym dzieciom..