Confi
Mamusia Damianka :)
Jak dla mnie to zbędny wydatek, poza tym nie kosztowałaby tyle gdyby nie miała miana "kultowej", nie zauważyłyście ,że wszystko co zyskuje to miano kosztuje nieprzyzwoicie dużo? Uleganie takim "modom" to napędzanie machiny snobizmu i tak już u nas powszechnej, ten lepszy kto ma nosidełko Baby Bjorn, kto wozi dziecko w Quinny lub nosi w chuście Bebelulu. Naszym dzieciom nawet najmodniejszy przedmiot nie zastąpi ramion mamy czy taty i dla niego tylko to się liczy, na pewno nie będzie nieszczęśliwe jak nie będzie mogło się wgryźc w cudowną Żyrafę Sophie, nie dajmy się zwariować...gumowa zabawka za prawie 70 złotych? Sorki ale ja za to żyję prawie tydzień...dzięki współpracy mojego pracodawcy z zusem prawie od 2 miesięcy jestem bez kasy, żyjemy z pensji mojego M i nie wyobrażam sobie kupować takie gówniane ( przepraszam ze wyrażenie) zabawki za taką kasę, a moje dziecko nei wygląda na nieszczęśliwe, co rano wita mnie ślicznym bezzębnym uśmiechem i jest najszczęśliwsze jak może się przyssać do maminego cycka. To co firmy produkujące takie "cudowne zabawki" robią z mózgami młodych mam powinno być karalne. Ot i moje zdanie na ten temat...
Zoska samoska dala sie zdemaskować
Twoje uogolnienie a propo snobizmu ugodzilo we mnie, bo akurat mam obie rzeczy ktore wymienilas.