Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
i jakis film chciał obejrzeć...a ja mu na to "że chyba zgłupiałeś!!!!" to ja mam wszystko w domu zrobić, tobie obiadek po nos, dzieckiem się zająć, a ty film bedziesz oglądać?!!!!
albo robisz coś w domu albo z Młodym na spacer śmigaj!!!! noo i nie ma ich
:-) mówię Wam, on już sam samego siebie przechodzi:-( myśli, że jak on pracuje to już wystarczy jego wkładu z życie rodzinne, prace domowe, wychowanie Julka itp. A coś mi się wydaje, że ja mu chyba dam szkołę życia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
;-)
...to będę miała odwiedziny mojej babki, u której dzieci pilonowałam

nie wiem czy pamiętacie,ona była w ciąży równolegle ze mna, jej córka jest starsza od Julcia chyba ze dwa tygodnie. No i cały czas zagadywała, że musimy się spotkać z dziećmi. Ja jakoś niechętna byłam
wiecie...ja nie przyjazniłam się z nikim z pracy, wolałam trzymać dystans i nie spoufalać się. Lubiłam ją i jej rodzinę, ale wiecie..na odległość. No i od paru dni sms-ujemy do siebie i już nie mogłam się wykręcić. Ma wpaść w przyszłą środę. W pierwszej wersji miała być ona z córką najmłodszą, a dziś pyta mnie czy może jej mama przyjechać,bo chce poznac mojego synka
No to co miałam powiedzieć? a niech też przyjedzie. Ale teraz czeka mnie zapierdziel zdrowy i nerwówka!!! muszę chałupę posprzątać, ale tak generalnie, bo na razie sprzątałam tak po łebkach
no i musze jakieś ciacho zrobić,nie wiem...jakieś kanapki czy cuś. Kurdę, moze Wy macie jakieś pomysły? raczej to ma być spotkanie na kawie,ale cholera wie ile posiedzą. Jakby zahaczyły o lunch, no to muszę mieć coś w razie aw...Chciałabym podac coś typowo polskiego, bo one lubią. Ale nie wiem co...przeciez nie bigos, nie?;-)łomatkooo chyba wyszłam już z wprawy, bo mam stresa
:-) 
Później dam młodemu, może jemu podejdą.

Nie no, spokojnie, coś wymyślimy 


Mój też w weekendy odpoczywa bo przecież pracuje w tygodniu, nie ? Ech..;-)
i wrzucam do piekarnika na 15 minut aż ser stopnieje w sumie 

a co do jedzenia to wymyslimy ;-)
wyobraziłam sobie tak się drące dziecko łooomatulu
:-(no nie, ale sie dogadujemy jak zyrafa z zyrafaa to już zrobiłaś ??:-)




czyli po cwiartce 