hej dziewczyny...
u mnie straszne zamieszanie od poniedziałku....
najpierw moje badanie krwi -co to nie chciała krew lecieć i położna wyciskała mi z ręki do probówki ;/
we wtorek cudny dzień , bo byłam na wizycie ,zobaczyłam moją Żabę co to stałą się Żabkiem

-także prawdopodobnie trzeci synuś ....
Dziś byłam ze starszakiem na badaniu endoskopowym nosa ,bo ma wieczny katar i chrapie okrutnie
no i lekko jestem zdołowana - alergia , migdał do usunięcia i jeszcze jakies zmiany guzowate w nosie ....aż brzuch mi się zaczął napinac ...
całe szczęście ,że nie muszę polegać na państwowej służbie zdrowia ,bo pewnie jeszcze bym stałą w kolejkach do lekarzy....jednak abonament w prywatnej -u mnie Medicover -to duży komfort ,zwłaszcza jak się cos dzieje ....
a ja rosnę w szerz-całe szczęście ,że tylko wizualnie ,bo waga stoi

Żabek też rośnie i znowu wymiarowo jest większy niz termin z OM .
Miłego dnia i zdrówka wszystkim chorowitkom