• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcowe mamusie 2017

reklama
Ja też miałam etap na żółty ser :D
Płaczliwość również i to ogromną, teraz już mniej, ale potrafię szybko zmienić nastrój i zdecydowanie bardziej wrażliwsza jestem...
 
Ja też czułam, że coś jest na rzeczy :) żółty ser też u mnie królował i pomidory :) takie kanapki smakowały mi jak najlepsze danie z restauracji :D a płaczliwość, łooo matko haha :D do tej pory płacze jak widzę, że ktoś np, coś dla kogoś zrobił[emoji14]widzę, że podobnie z tym miałyśmy odnośnie tego, żeby się nie nastawiać i się nie rozczarować :)
Mnie tylko odrzucilo od pomidorów, strasznie modliło mnie na ich widok do tego stopnia ze nawet z krzaków urwać niemoglam, teraz mi trochę przeszło Ale surowego pomidora nierusze a przed ciążą świata sobie bez nich niewyobrażalna.
A was dziewczyny odrzucilo od jakiś produktów?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry