Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Podają próbę oksytocynową by sprawdzić wydolność łożyska przy skurczach i tętno dziecka ( powinno to trwać do 2 godzin, mnie trzymali ponad 4). U mnie tętno po skurczu spadało i zrobili CC.@Nonkatoja - a czy u Ciebie badali teraz może łożysko? Dzisiaj kazali mi w szpitalu przyjść w srodę na takie badanie. Ponoć podają przy nim oksytocynę. I nie wiem czy iść, czy czekac sobie w domku spokojnie...
akurat w czasie kiedy rodze przychodzi wyrownanie za gaz, wiec kasa poleci, konczy nam sie umowa na mieszkanie ale to wlasciciel sie zgodzil na styczen na przedluzenie, jak urodze zebym sie zdazyla ogarnac, mielismy malowac pokoj malego, ale wlasciciel sie odmyslil i mam jasny pokoj, za jasny...tesciowa sie obrazila, ze jedziemy do moich rodziow na wigilie a nie do niej (Tomek ją probuje przekonac, ze pojedziemy do niej wieczorem po wigilii), jak sie wku*ie to nigdzie nie pojade, ooooooo! Ja nie mam sily chodzic przez te bole plecow a tesciowa musi pilnie jechac do lekarza po leki na swoj kregoslup i ja powiedzialam, ze nie pojade, bo nie ujde i predzej urodze, wiec obraza na calego, ze nie chce pomoc a Tomek specjalnie wolnego brac nie bedzie, siada nam grzejnik w kuchni i swiruje junkers czyli piecyk od gazu,byla kontrol i niby jest ok, boje sie, ze jak sie maly urodzi i siadzie mi to nagle i bede miec zimno i zanim przyjedzie serwis to zamarzniemy...usiade i sie pobecze dzis, masakryczny mam dzien na marudzenie...
Lola wez ty sie kobieto uspokoj!!!!Podają próbę oksytocynową by sprawdzić wydolność łożyska przy skurczach i tętno dziecka ( powinno to trwać do 2 godzin, mnie trzymali ponad 4). U mnie tętno po skurczu spadało i zrobili CC.
Dziewczyny sorki że piszę, ale nie mam nikogo z kim mogłabym porozmawiać.
Ominął mnie baby blues na szczęście, ale od wczoraj w nostalgię popadlam.
Patrzę na was i widzę, że rodzicie naturalnie, że dajecie radę, potraficie... Przezywacie cud narodzin... A ja?
Jestem beznadziejna, nie potrafię urodzić normalnie dziecka, jestem jak jakaś upośledzona matka która nie potrafi zrobić najprostszej rzeczy na świecie - urodzić siłami natury.
Już drugie dziecko mi wycięli, nie mogłam urodzić normalnie jak każda kobieta!
Co ze mną jest nie tak?
Już miałam nadzieję że Mikołaj urodzi się normalnie. A znów wszyscy przyszywają mi łatkę wygodnickiej mamusi, która nie potrafi dzieci rodzić. Ze nie urodziłam, tylko dziecko mi wycięli, że nie wiem co to ból, co to cud narodzin i piękno trzymania noworodka na brzuchu.
Jest mi tak smutno że nie podolalam zadaniu, nie mogłam przeżywać tych wszystkich pięknych chwil i być z siebie dumna. Bo jak być dumnym z samej siebie gdy nie potrafi się urodzić..