Czasem lekarze wykonuja USG dopochwowe w 13 t.c. i jest to uwazane za normalne, choc wiekszosc wykonuje je juz brzez brzuch
To wszystko zalezy od lekarza - jego umiejetnosci, wiedzy i sprzetu. Niektorzy z nich badaja przez powloki brzuszne od 10 t.c. i zazwyczaj USG genetyczne juz wykonuje sie przez brzuch. Gdy nie zachodzi jasna potrzeba wykonania USG transwaginalnego to po co je wykonywac?
USG transwaginalne po tym terminie wykonuje sie zazwyczaj w wyjatkowych przypadkach (nawet do 20 t.c.), np:
- skracajaca sie szyjka macicy (monitoring),
- kobieta jest otyla i ciezko uzyskac prawidlowy obraz dziecka przez powloki brzuszne (to sie zazwyczaj tyczy USG NT),
- dziecko podczas USG NT zle sie ulozylo i ciezko sprawdzic jego parametry (choc na to tez sa sposoby).
USG tranwaginalnego nie wykonuje sie juz w 3 trymestrze ciazy (!)
Dlaczego wczoraj na to zwrocilam uwage? Znacie przypadek 'kurczacego sie dziecka'? No wlasnie ja taki poznalam wczoraj.
Od ostatniej wizyty w klinice, gdzie bylam na dokladnym USG NT przez powloki brzuszne (lekarz z FMF) do wczoraj minelo 8 dni. Wtedy CRL wynosilo 5.84 cm (wg USG i OM 12+1) zas wczoraj bedac na wizycie u lekarza na NFZ dowiedzialam sie, ze plod ma tylko 5.0 cm i jestem w 11 t.c. (nie mowilam temu lekarzowi o wizycie FMF) - a ja wczoraj bylam w 13+2. Przypominam, ze przez te 8 dni dziecko z pewnoscia uroslo, wiec pomylil sie tylko o jakies 1,5 cm (!)
Probowalam mu wyjasnic, ze to sie nie zgadza z wczesniejszymi USG, miesiaczka itd., ale on ze spokojem to ignorowal i mowil bardzo przekonywujaca, ze wszystko sie zgadza i jest OK.
Powiedzial, ze nie zrobi mi NT dzis (pamietacie moje rozterki odnosnie tego USG?) tylko mam przyjsc za tydzien i zrobi mi USG transwaginalne (taaak.. bylabym wtenczas w 14+2) bo dzis dziecko jest jeszcze male (!) Ja na to mowie, ze przeciez robi sie NT od 4,5 cm, a on ze zawsze robi w 13 t.c., bo ma taka zasade - acha...
Dlatego jak o czyms pisze Drogie Panie to pamietajcie, ze nie jest to prawda objawiona bo nie jestem lekarzem ani ekspertem - pragne Wam tylko na dane rzeczy zwrocic uwage, abyscie byly bardziej czujne!
Pamietajcie, ze jakikolwiek czlowiek na swiecie nie jest nieomylny to raz, a dwa: 'Zaufaj swojemu lekarzowi' tez jest moim zdaniem powiedzeniem na wyrost. W swiecie medycyny kazdego dnia zdarzaja sie pomylki! Czasami fatalne w skutkach pomylki..
Ale tez nie chodzi o to by teraz komukolwiek nie wierzyc - w ten sposob pewnie swiat juz by nie istnial - tylko o to by miec swoj rozum, pewna wiedze, na wszystko z zalozenia sie nie zgadzac, sprawdzac, weryfikowac i pytac, pytac i jeszcze raz pytac! Lepiej zapytac nawet o 'glupote' anizeli pozniej bic sie z myslami, zastanawiac..
Ja wiem, ze juz do tego lekarza nie pojde - nawet po recepte. Pomimo tego, ze mam swiadomsc, ze USG nie jest szkodliwe nie mam potrzeby (taki moj swiadomy wybor) go robic za czesto. Tym bardziej nie widze potrzeby miec u siebie USG transwaginalnego w 15 t.c. Zreszta po wczorajszym dniu nie wierze w jego umiejetnosci - nie chce by ktos taki mnie badal - mnie i moje dziecko.
A wiecie co mnie smuci najbardziej? To, ze do tego lekarza chodza inne kobiety w ciazy.. i nie jest ich wcale tak malo.. Lekarz ten ma bardzo 'wladczy' charakter i dosyc charyzmatyczna osobowosc - nie jest zatem latwym rozmowca, stad tez pewnie wiekszosc kobiet z pokora slucha tego co mowi, uwaza to za pewnik i boi sie pytac (ten lekarz nie lubi gdy sie go o cos pyta - stara sie wtedy z ciebie zrobic mala glupiutka dziewczynke).. Mnie szanowal, bo sie nie dalam.. ale ile jest bardziej wrazliwych, delikatnych kobiet? Pewnie zastanawiacie sie zatem dlaczego do niego chodza? Hmm.. bo ma USG w miare ladnym gabinecie, na wizyte tez sie jakos dlugo nie czeka, jest na NFZ i brak alternatywy (!)
Wiem, ze to nie jest odosobniony przypadek bo takich lekarzy sa setki, tysiace, dlatego Dziewczyny jak cos wzbudzi w was lek, niepokoj, nie jestescie do czegos przekonane to uwierzcie w swoj instynkt - bo czasem warto! Badzcie czujne
@ForgetMeeNot: przez wczorajsze wiadomosci i inne takie (nie mialam dobrego dnia

) zostalismy w domu. Lodke mamy 60 km od domu, a prawie pol odcinka drogi remontuja. Nie chcialo mi sie nawet pakowac jedzenia

Do tego wczoraj byl taki upal.. ale juz dzis jestesmy po sniadanku i chyba gdzies niedlugo pojedziemy

Ps. Dzis nie spalam do 4 rano.. meeen