HappyElephant
Fanka BB :)
Kilka miesięcy później, przy okazji jakiejś rozmowy, wspomniałam jej że regularne wkładanie termometru jest groźne dla zwieraczy i może je rozregulować na całe życie. To mi powiedziała, że ona to wie, ale... i tu od razu nastąpiła historia, jak to ona biedna musiała sobie radzić, a jej teściowa jej nie pomagała, tylko dała jej taką radę, bla bla. Ale skoro teraz to WIE, to po co mi w ogóle o tym wspomina?Moja z tym termomterem też miala jakies jazdy i już pierwszego dnia w domu kazała mu wkładać, boszzz jak teraz to wspominam to myślę sobie cud że jej nic wtedy nie zrobilambędąc jeszcze pod dużym wpływem hormonów
I to nie jest tak, że ja nie jestem obiektywna, bo jej nie lubię. Ona chce dobrze, ale chęci przewyższają poziom wiedzy. Inna młoda matka powiedziała mi wprost, że ona moją teściową bardzo kocha i szanuje, ale żebym broń Boże nie brała od niej rad dotyczących KP, bo ona sama dostała od niej parę złych. A ja nie chciałam drążyć, ale do teraz się zastanawiam, czemu moja teściowa dawała komuś rady dotyczące karmienia piersią, skoro sama karmiła butelką
dziś moje dziecko jedzie pierwszy raz na noc do babci, ciekawe czy czeka mnie nocna podróż po niego, jak się przebudzi I zaczai że mnie nie ma