• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
To moja Natalia urodzona 13.09.2018 17.35 3400g 50 cm
Poród nie należał do przyjemnych ale warto było, myślałam że zniosą jajko ból nie do opisania trzeba go przeżyć to po prostu. Pomimo zzo miałam bardzo ciężko. Ale zapominam o tym wszystkim , i dzisiaj już wracam do domku i przychodzi do mnie położna.
Ps. Wymiotowalam w trakcie porodu , i Pod koniec porodu już wpadłam w panikę.
Dziewczyny mam to za sobą już i tule nasza Natalię, buziaczki, dzięki ze trzymalyscie za mnie kciuki
Zobacz załącznik 897712

Gratuluję Ci jeszcze raz. Raczej nie zdarzają się latwe;) najważniejsze, że już po;) duża dziewczynka;)
 
To moja Natalia urodzona 13.09.2018 17.35 3400g 50 cm
Poród nie należał do przyjemnych ale warto było, myślałam że zniosą jajko ból nie do opisania trzeba go przeżyć to po prostu. Pomimo zzo miałam bardzo ciężko. Ale zapominam o tym wszystkim , i dzisiaj już wracam do domku i przychodzi do mnie położna.
Ps. Wymiotowalam w trakcie porodu , i Pod koniec porodu już wpadłam w panikę.
Dziewczyny mam to za sobą już i tule nasza Natalię, buziaczki, dzięki ze trzymalyscie za mnie kciuki
Zobacz załącznik 897712
Gratulacje :)
Zazdroszczę tego szybkiego wyjścia do domku :)
Ja dzisiaj dzien we lzach ;(
Bylismy na wizycie u lekarza z malym. W zasadzie waga prawie nie ruszyla. Nie ma przyrostow nawet na minimalnym poziomie. Musimy dokarmiac. Boje sie, ze prsez ro odrzuci piers lub pokarm mi zacznie zanikac. A tak sie staralam rozwinac laktacje. I Leos je regularnie piers. Jest jednak mozliwosc, ze za slabo ssie, albo szybko sie meczy. Ma tez tendencje do dlugiego spania.
Jest mi mega smutno. Karmilam Leo, a lzy mi jak groch na niego lecialy. Kompletnie nie wiem co robic.
Może kontakt z CDL? Wyżej wspomniana strzykawka do tego. I jeśli to była inna waga niż wcześniej, to jeszcze warto by było sprawdzić przyrost na tej samej za tydzień.
 
Ja dzisiaj dzien we lzach ;(
Bylismy na wizycie u lekarza z malym. W zasadzie waga prawie nie ruszyla. Nie ma przyrostow nawet na minimalnym poziomie. Musimy dokarmiac. Boje sie, ze prsez ro odrzuci piers lub pokarm mi zacznie zanikac. A tak sie staralam rozwinac laktacje. I Leos je regularnie piers. Jest jednak mozliwosc, ze za slabo ssie, albo szybko sie meczy. Ma tez tendencje do dlugiego spania.
Jest mi mega smutno. Karmilam Leo, a lzy mi jak groch na niego lecialy. Kompletnie nie wiem co robic.
Ja mam to samo, pije te herbatki laktacyjne ,do jogurtu dodaję femal## ściągam mleko i nic mało jest ... Zuza nie najada się i szybko stresuje..A ja płacze.. I ten płacz i nerwy pewnie też mają na to wpływ.. może to wszystko przez to że byłam na tych lekach przeciwbólowych przez całą ciążę .. krew mnie zalewa jak musi pić mleko z proszku ...
 
Mama7 jak po zebraniu? My 2,5h siedzieliśmy, wzięłam od Pani normalne krzesło, było mega duszno, pot leciał mi z czoła. Musiałam wstać i wyjść się przejść. Teraz jestem w domu i boli mnie podbrzusze, i trochę śluzu zauważyłam, i zaczęłam dopakowywac torbę do szpitala ;) wogole czuję ciągle mokro tam i rozpieranie taki gorąc jakiś w pochwie.... boję się

U nas 2 godz i krzesła większe bo to 1 klasa. Bardzo fajne zebranie, fajna Pani, spoko rodzice. Warto było iść. Głupio to zabrzmi, ale spełniło się moje marzenie.. teraz już mogę rodzić;) zostawiłam 161zl:)
 
To moja Natalia urodzona 13.09.2018 17.35 3400g 50 cm
Poród nie należał do przyjemnych ale warto było, myślałam że zniosą jajko ból nie do opisania trzeba go przeżyć to po prostu. Pomimo zzo miałam bardzo ciężko. Ale zapominam o tym wszystkim , i dzisiaj już wracam do domku i przychodzi do mnie położna.
Ps. Wymiotowalam w trakcie porodu , i Pod koniec porodu już wpadłam w panikę.
Dziewczyny mam to za sobą już i tule nasza Natalię, buziaczki, dzięki ze trzymalyscie za mnie kciuki
Zobacz załącznik 897712
Gratulacje i ZDRÓWKA
 
Ja mam to samo, pije te herbatki laktacyjne ,do jogurtu dodaję femal## ściągam mleko i nic mało jest ... Zuza nie najada się i szybko stresuje..A ja płacze.. I ten płacz i nerwy pewnie też mają na to wpływ.. może to wszystko przez to że byłam na tych lekach przeciwbólowych przez całą ciążę .. krew mnie zalewa jak musi pić mleko z proszku ...
Herbatki i inne na laktację to PLACEBO.
 
reklama
Ja dzisiaj dzien we lzach ;(
Bylismy na wizycie u lekarza z malym. W zasadzie waga prawie nie ruszyla. Nie ma przyrostow nawet na minimalnym poziomie. Musimy dokarmiac. Boje sie, ze prsez ro odrzuci piers lub pokarm mi zacznie zanikac. A tak sie staralam rozwinac laktacje. I Leos je regularnie piers. Jest jednak mozliwosc, ze za slabo ssie, albo szybko sie meczy. Ma tez tendencje do dlugiego spania.
Jest mi mega smutno. Karmilam Leo, a lzy mi jak groch na niego lecialy. Kompletnie nie wiem co robic.

Nie wiem co Ci napisać. Moze potrzebuje wiecej czasu, może trzeba by poszukać dobrego do rady laktacujbego żeby sprawdził jak on je, @StarAnia może pomoże?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry