Angelika89
Fanka BB :)
Ja mam o tyle dobrze z nocnym karmieniem, ze jak maly zaczyna plakac to budze meza zeby mi go podal, karmie na lezaco i zasypiam przy tym, pozniej maz go bierze zeby mu sie odbilo, zmienia pieluche i odklada do lozeczka. Takze mam super pod tym wzgledem, ze starszym synem tez tak bylo. Jakos jestem tak nieprzytomna w nocy, ze nie wyobrazam sobie podniesc sie i jeszcze przebierac dziecko
albo karmic na siedzaco