Vinszka
Fanka BB :)
Ojojoj to teraz życzę spokojnej ciąży. Ja swoje też przeszłam.Oj dokładnie.... Ja do tego jeszcze po nockach w pracy... Akurat w piątkowa noc miałam wolne ale nie spałam cała noc nie dało się i teraz ledwo padam... Dlatego będę we środę biegła do mojej pani doktor po l4 niestety nie ma innej możliwości a pozatym moje ciąże byly zagrożone obie wcześniej więc wolę dmuchać na zimne i oszczędzać się ile mogę nawet jeśli czuje się w miarę dobrze.
Mnie grozi poronienie w pierwszym a najbardziej w trzecim trymestrze dlatego zastrzyki z heparyny są codziennością.
No i poród też był ciężki, bo łożysko odklejone i szybkie cc.
Tyle było ostatnio tematów negatywnych, że nawet nie będę poruszać kolejnych. [emoji12] Najważniejsze, że skończyło się dobrze!