Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Życie kołem się toczy...
Rok temu moje ♡ serce ponownie zadrzalo... Mąż, otarł się i św. Piotra. Pojawiło się pytanie: " Jak można mieć takiego pecha żeby na polskiej wsi spokojnej, wsi wesołej złapać (Polską odmianę) eboli???" Prawda że niemożliwe? Chorobę którą w pierwszej kolejności niszczy nerki, złapał człowiek który od urodzenia ma tylko jedna nerke? Coz.. odbijając się od drzwi i ścian po długim leczeniu udało się. Choc pewnie jakies skutki pozostana. Wiara moja nie dała za wygraną! ♡
Dziś jest kolejny dzień próby i dziś znowu zawierzam to Najwyższemu i Wam, każdej dobrej myśli i modlitwie. Diagnoza u szwagra: nowotwór złośliwy 3 stopnia (46l) małe dzieci, plany... Wszystko zawieszone... Sytuacja co najmniej ciężka.. A tym samym wkurzajaca bo ponad rok temu już były symptomy zbagatelizowane przez conajmnie 3 lekarzy! Wrrr..
Ogromnie bym chciała za jakiś czas napisać wam pozytywny finał tej walki. Pisze bo wierzę w pozytywne nastawienie.. wierzę, że jeszcze mam w górze jakaś furtkę łask..
Widzisz kochana masz 3 dzieci i kochajacego męża. Teraz tylko dużo zdrowia... i można się cieszyć z tego co nas otaczaWitam
Nie wiem od czego zacząć ?? Jestem na etapie chyba ostatnim mojej żałoby po stracie synka, nie przypadkowo zobaczyłam ten wątek
W styczniu straciłam mojego synka 17 tc do tej pory nie wiem dlaczego ? Kto zawinił? Co zrobiłam zle? Kiedy leżałam w szpitalu i traciłam to dziecko modliłam się do Maryi, ja prosiłam ja żeby była ze mna i opiekowała się tym aniołkiem by przerwała moj ból i trzymała mnie za rękę odmawiałam zdrowas Mario i pod twoja opieka tylko to było w danym momencie..
Do tej pory nie udało mi się zajść w ciąże i wypełnić moja pustkę , mam 3 dzieci sama mam 40 lat i tęsknotę tak ogromna ze chyba tylko Bóg wie co czuje moje serce,nie nie jestem wierząca nie chodzę nawet do kościoła czasem rozmawiam w myślach z Bogiem, z aniołem stróżem... i tak przez prawie 7 miesięcy pytałam dlaczego?? Nie byłam zła i nie jestem... proszę o pomoc w tym cierpieniu o zrozumienie tego co się stało i dlaczego.. mało tego w czerwcu połamałam sobie nogę a ogólnie koniec maja bardzo poważnie.. jestem po operacji i zmuszona do siedzenia i przemyślenia do nauki pokory? Choć nie wychodzi mi to.. może mam docenić to co jest tu i teraz i przygotować się na to co będzie? Oboje z mężem straciliśmy dwa sklepy dwie nasze prace i znowu zaczynamy od nowa, przytłacza mnie to.. i dziś siedząc ze łzami w oczach mówię Boże moj Boże czemu mnie opuściłeś ?? Gdzie jesteś?przeciez wiesz jak bardzo Cie kocham jak bliski mi jesteś, proszę cie pomóż mi pokaz mi drogę nie wiem co mam robić gdzie szukać ukojenia, pozwól mi zrozumieć
I wiecie nagle przełączyłam na fil pt Chata płakałam na nim jak bóbr wiem ze to nie przypadek, teraz czytam was, czy to przypadek? Nie!
Bóg jest ze mna zawsze był ma plan na mnie i będzie on dobry, ja wierze ze jeszcze urodzę dziecko i wraz z mężem poradzimy sobie w trudnych chwilach..
Mogła bym dużo pisać bo dużo tego jest, ja nauczyłam się dziękować za wszystko co mam, za wszystko co mnie spotyka, nigdy nie zwątpiłam w Boska mac, nigdy.
Widzisz kochana masz 3 dzieci i kochajacego męża. Teraz tylko dużo zdrowia... i można się cieszyć z tego co nas otacza![]()
Ja wychodzę z założenia że Bog wskazuje mi właściwe drogi, On nie chce dla nas źle- to my czasem idziemy nie tędy co powinniśmy, czasem może inny ciort nas podjudzi bo jak jest dobro to i zło być musi. A stratę dzieci też tak sobie tłumaczyłam że widocznie dla mojej rodziny strata była lepsza niż chore dziecko... coz tego nikt nie odpadnie i nie ogarnie..
My dziś o 11 operacja i musimy wierzyć, musimy ...