Hej dziewczyny, mało się udzielam ale cały czas śledzę co tam u was. Piszę bo chciałabym się poradzić... jakiś czas temu pisałam o przepływach w tętnicach macicznych, że są u mnie nieprawidłowe i grodzi to miedzy innymi nadciśnieniem. Codziennie kontroluje to ciśnienie i do wczoraj było ok. Wczoraj cały dzień bolała mnie głowa i miałam poniżej 140/90 ale na granicy. Dzisiaj do wieczora było już ok 125/75 więc stwierdziłam, że poprzedni dzień miałam po prostu gorszy ale koło 21 było znowu 140/90. Później jak weszłam po schodach dostałam takich trzęsiawek jakby było mi bardzo zimno i po jakimś czasie jak nie przeszły to zmierzyłam i było już 167/107...

po 15 min spadło i już jest dobrze ale się zastanawiałam czy nie powinnam pojechać do szpitala... już nie wiem co robić bo wizyta u lekarza dopiero za dwa tygodnie... czy to można zbagatelizować? po tych schodach wcale jakoś szybko nie wchodziłam...