Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Bardzo się cieszyłam pracami nad ustawą o IVF. Jednak efekt mocno rozczarował. Mam oczywiście świadomość, że medycyna wspomaganego rozrodu zrobiła gigantyczny i błyskawiczny postęp (30 lat to nie aż tak dużo, adopcja społeczna nie ma jednolitych rozwiązań po kilku tysiącach lat funkcjonowania!) i po prostu prawo za tym nie nadąża.A ja tak dodam od siebie ;-)
W świetle naszego prawa embriony traktowane są jak jakiś „towar”. Zabierany jednym oddajemy drugim, tak naprawdę nie troszczymy się o nikogo.
W chwili obecnej
Gdy umrze mąż kobieta po jego śmierci może podejść do transferu. I po jego śmierci urodzić jego dziecko.. trochę to niestandardowe, ale in vitro otwiera takie „drzwi”. Gdy dziecko się urodzi spokojnie dziedziczy itd.
Gdy umrze żona niestety zarodki idą do adopcji nie może ich urodzić ktoś inny z rodziny itd. Oczywiście transfer zarodka idącego do adopcji nie jest za darmo itd. O regulacjach prawnych tej tzw„adopcji” już nie wspomnę. Bo nie ma o czym po prostu ich nie ma.
Po kolejne po 20 latach mrożenia zarodki przechodzą na rzecz państwa, jak jakiś przedmiot. I państwo nimi dysponuje.
Najbiedniejsze niepłodne pary zmuszane są do oddania zarodków. Ci lepiej usytuowani znajdą sposób, aby tego nie zrobić.
To rodzi pole to ogromnych nadużyć, dlatego w wielu krajach adopcja zarodków jest zakazana. A kraje które dopuszczają adopcje zarodków, nie dopuszczają zarodków od niepłodnych par. I mają już regulacje prawne co do dawców.
Tak samo dawstwo komórek jajowych, jest zakazane w niektórych krajach. Warto spojrzeć jak to ceny się różnią… tej procedury z komórkami dawczyni itp. Moim zdaniem to jest biznes. Tu nie chodzi o ochronę życia.
I fakt jeżeli zarodek, będzie „dzieckiem nienarodzonym” to wpadamy w kolejne kuriozalne sytuacje, których nie ma końca. Na przykład 15 lat mrożone embriony ( 8 komórkowy twór) będą dziedziczyć, tak samo jak te urodzone dzieci, które miały więź z rodzicami, żyły z nimi pod jednym dachem itp..embriony będą miały osobowość prawną.
Oj to już duże uproszczenie” każdy zarodek po in vitro jest chciany”. Nie każdy zarodek jest chciany.Bardzo się cieszyłam pracami nad ustawą o IVF. Jednak efekt mocno rozczarował. Mam oczywiście świadomość, że medycyna wspomaganego rozrodu zrobiła gigantyczny i błyskawiczny postęp (30 lat to nie aż tak dużo, adopcja społeczna nie ma jednolitych rozwiązań po kilku tysiącach lat funkcjonowania!) i po prostu prawo za tym nie nadąża.
Kwestia dziedziczenia zarodków i dysponowania nimi jest dla mnie rozwiązana idiotycznie - mężczyzna musi wyrazić zgodę na transfer, ale jak umrze to można zrobić co dysza zapragnie. Ja bym nie chciała, żeby kilka lat po śmierci mojego partnera urodziły się „jego” dzieci i odebrały cześć schedy naszym wspólnym dzieciom.
O klinikach mam jak najgorsze zdanie (choć działają cuda), działalność komercyjna to handel i spekulacja a nie leczenie. Kiedy sama trafiłam do kliniki w dość młodym wieku z męskim czynnikiem niepłodności to miałam wrażenie, że bardziej niż nas wyleczyć chcą nas namówić na kupienie nasienia od dawcy i na oddanie moich komórek do adopcji
Uważam (choć wiem, że to duże uproszczenie, bo zdaje sobie sprawę, że komuś udają się wszystkie procedury i zarodki zostają a komuś nie udaje się żadna), że każdy zarodek zamrożony w klinice potencjalnie może być chcianym i kochanym dzieckiem. O zarodkach „naturalnych” niestety nie można tego powiedzieć i nie rozumiem po co je chronić w takiej sytuacji.
W takiej sytuacji lepsze jest 100 aborcji biz narodziny 1 niechcianego dziecka.
Temat zagranicznej aborcji kobiet powinien zobowiązywać do doświadczenia i wiedzy, bez tego my kobiety w starciu z polskim rządem i ich dyplomacjami jesteśmy w efekcie końcowym na straconej pozycji, ku*wa jakże to mocne i smutne zarazem.moje "spokojnie" odnosiło się to tego, że ta zagraniczna aborcja nie będzie w Polsce karana.
Temat zagranicznej aborcji kobiet powinien zobowiązywać do doświadczenia i wiedzy, bez tego my kobiety w starciu z polskim rządem i ich dyplomacjami jesteśmy w efekcie końcowym na straconej pozycji, ku*wa jakże to mocne i smutne zarazem.
I to jest cudowne, co robią dla Polek.Aborcjabezgranic pomaga w finansowaniu zabiegów.
Ostatnio rząd Holandii zareagował na wydarzenia w Polsce i przyjął ustawę o finansowaniu aborcji dla obywatelek Europy.
Gdzie można poczytać na temat tego finansowania przez rząd Holenderski? To już weszło czy dopiero ma wejść?Aborcjabezgranic pomaga w finansowaniu zabiegów.
Ostatnio rząd Holandii zareagował na wydarzenia w Polsce i przyjął ustawę o finansowaniu aborcji dla obywatelek Europy.
No fajnie, ale czemu nie możemy mieć takiej możliwości w PL. Tylko tułać się po świecie i liczyć na łaskę bądź niełaskę jakiś organizacji. Żeby nie było robią kawał dobrej roboty.Aborcjabezgranic pomaga w finansowaniu zabiegów.
Ostatnio rząd Holandii zareagował na wydarzenia w Polsce i przyjął ustawę o finansowaniu aborcji dla obywatelek Europy.
Wiem, wiem tylko zabrałam głos w dyskusji to nie było personalnie. Czytałam twoje posty wcześniej :-)Mnie nie pytaj czemu tak u nas nie jest. Ja nie głosowałam na ten katotaliban i jestem za całkowitym dostępem do aborcji. Robiłam Nifty, żeby jak najszybciej dowiedzieć się o ewentualnych wadach.
W naszym kraju dostępna powinna być aborcja i eutanazja na życzenie ale żyjemy gdzie żyjemy więc cieszę się, że chociaż inne kraje chcą pomóc Polkom w tej nieludzkiej sytuacji.