PasiastyOgon
Moderator
Ja tak czekam już 3 tygodnie ze skurczami i zwiększającym się rozwarciemJak masz takie skurcze, to rzeczywiście może rozwarcie robić się większe i sam poród potem może też pójdzie szybciej![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja tak czekam już 3 tygodnie ze skurczami i zwiększającym się rozwarciemJak masz takie skurcze, to rzeczywiście może rozwarcie robić się większe i sam poród potem może też pójdzie szybciej![]()
A no takJa tak czekam już 3 tygodnie ze skurczami i zwiększającym się rozwarciem![]()
Masakrycznie zmęczona.... poprzednie ciąże 36 i 37tydzień się kończyły, a teraz 40 i nicA no takja miałam to samo tylko krócej i miałam dość, więc pewnie i ty jesteś już zmęczona, że tyle to trwa?
Ciekawe, która z nas będzie ostatniaMasakrycznie zmęczona.... poprzednie ciąże 36 i 37tydzień się kończyły, a teraz 40 i nicopróc coraz bardziej bolesnych przepowiadających, które jak złapią to długo trwają... jutro idę na ktg
I wcale się nie dziwię, bo męcząca jest taka sytuacja, że skurcze są i są, a nic się nie dzieje... Choć może jak się już zacznie, to pójdzie raz dwaMasakrycznie zmęczona.... poprzednie ciąże 36 i 37tydzień się kończyły, a teraz 40 i nicopróc coraz bardziej bolesnych przepowiadających, które jak złapią to długo trwają... jutro idę na ktg
Jedyne co mnie pociesza to, że rozwarcie prawie 4cm się zrobiło od tych skurczów... bo jakby w ogóle nic się nie działo...I wcale się nie dziwię, bo męcząca jest taka sytuacja, że skurcze są i są, a nic się nie dzieje... Choć może jak się już zacznie, to pójdzie raz dwao to daj znać po jak tam sytuacja
a może będziesz mieć tak jak ja, że na wizytę nie zdążysz
![]()
Mój z kolei mówil, że po skończonym 41tc miałabym się stawić do szpitala, chyba że wcześniej coś by się działo niepokojącego. On jest za tym żeby unikać interwencji medycznych i dać szansę jak najdłużej na naturalne rozwiązanie sytuacjiHej dziewczyny. Tak czytam o tym rozwarciu u @PasiastyOgon i się zastanawiamże ja przez to już hospitalizowana. Dziś 40+5, lekarz stwierdził u mnie 4 cm rozwarcia, zaskoczony, że nie czuję skurczy (mam tylko raz po raz delikatne bóle jak na okres) i skierował do szpitala. Bo mam dodatni GBS i twierdzi, że lepiej zacząć podawanie antybiotyku. Dodatkowo masaż szyjki był (nic fajnego, ale jeśli ja przetrwałam, to inne na pewno też by przetrwały... Choć w pewnym momencie poprosiłam aby już dał spokój
) i to jego zdaniem przyspieszy sprawę. Jestem już w szpitalu, KTG w normie i delikatne skurcze. Jutro jak nic nie ruszy to oksytocyna. Nie chciałam sztucznego napędzania, ale cóż.
Oj na pewno, więc chociaż tyle dobrego, że coś idzie do przodu jednak, ale biedna jesteś z tymi skurczami i że tyle już trwają bez właściwej akcji... Aj, frustruje taka sytuacja, ale mam nadzieję, że lada chwila ruszy u ciebieJedyne co mnie pociesza to, że rozwarcie prawie 4cm się zrobiło od tych skurczów... bo jakby w ogóle nic się nie działo...to już bym się ostatecznie załamała
Czyli u mnie te interwencje... Ja też średnio jestem za tym, ale jak mi mówił, że ze względu na GBS lepiej podać już antybiotyk żeby zadziałał "wrota do zarażenia otwarte", to trudno polemizować... Liczę na to, że obejdzie się jednak bez zbyt wielu interwencjiMój z kolei mówil, że po skończonym 41tc miałabym się stawić do szpitala, chyba że wcześniej coś by się działo niepokojącego. On jest za tym żeby unikać interwencji medycznych i dać szansę jak najdłużej na naturalne rozwiązanie sytuacjizwłaszcza, że wszystko gotowe do porodu....