gumisia81
Wdrożona(y)
Wszystko to sprawa inywidualna, chyba duzo zależy od tego czy można liczyć na pomoc którejś babci:-), bo samemu jest ciężko.Miedzy Miśkiem a maluszkiem będzie 7 lat róznicy, wcześniej sie bałam, kończyłam studia,później robiłam podyplomowe,poszłam do pracy, trzeba było się trochę wykazać-tak więc zleciało, ale 7 lat to chyba za dużo, chociaz Misiek bardzo sie cieszy, wybrał małemu imię, chwali sie w przedszkolu, ale chyba się długo nie dogadają:-)
ale tak ma być.
.
Poznam w koncu lekarza prowadzacego ciaze, eh, tak sie zycie potoczylo, ze dopiero dzisiaj zaczne prowadzenie ciazy w polsce. Mam nadzieje ze wszystko jest ok. Denerwuje sie bo mam twardnienia brzucha, ale nie sa one tak czeste, by bylo to powazne.