reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Listopad 2009

Ja miałam koszmarny wieczór i noc :-( zgaga, pieczenie za mostkiem, kłopoty z oddychaniem, kłucie brzucha, jednocześnie z tępym bólem, brzuch twardy jak kamień jakby pozostający w jednym ciągłym skurczu :crazy: no koszmar.. Wytrzymam jakoś do 24.10, ale dłużej - odmawiam!
 
reklama
mi po nocy opuchlizna z nogi zeszla.....no i cale szczescie
poza tym nie najgorzej....tak sobie mysle, ze to wstawanie tyle razy na siusiu to taki trening co bysmy byly przyzwyczajone jak sie maluchy urodza do nocnego wstawania....:-)

heheh ostatnio tak samo myslalam ze jak klase sie spac 23 pozniej o 3 i 6 wstaje to nie bedzie problemu z karmieniem :)

Ja miałam koszmarny wieczór i noc :-( zgaga, pieczenie za mostkiem, kłopoty z oddychaniem, kłucie brzucha, jednocześnie z tępym bólem, brzuch twardy jak kamień jakby pozostający w jednym ciągłym skurczu :crazy: no koszmar.. Wytrzymam jakoś do 24.10, ale dłużej - odmawiam!

ja tak samo wstawalam w nocy i silna zagage mialam jak ja sie ciesze ze juz minie niedlugo :) mi sie wydaje ze jak siedze albo leze i dzidzi nie wygodnie wtedy ona nogi prostuje na moim zoladku i zaczyna sie straszna zgaga.... eh
 
a ja pod wieczór mam bardzo zmęczone nogi, co prawda trzymam je wyzej przez dzien ale w nocy i tak troch puchna, na szczescie jak wstaje juz jest ok....
najgorsze jest dla mnie odwracanie sie w nocy sprawia mi to juz duzy problem bo jest mi cięzko... i co ciekawe zauważyłam ze od jakiegos czasu bola mnie pachwiny, nie ciagle ale jednak bolą....
 
Witam Mamuśki
Mnie ogarnęło lenistwo co do forum gdzie wczesniej siedziałam i czytałam non stop:-Da to pewnie dlatego że mysle o sobotnim malowaniu i szykowaniu kącika dla Dzidziulka:-):-):-)
W nocy znowu brzuch pobolewał jak na okres.Już zdążylo mi się tysiąc razy odmienić co do zamówionej poscieli i gdzie ma stać łóżeczko:-D
 
Ja nie wiem czy to lenistwo czy brak sił, mam wrażenie, że nogi nie chca mnie nosić. Po pierścionku i obrączce czuję, że ręce mi puchną nogi narazie nie, ale mam wrażenie, że są ciężkie jak z betonu.
I to wstawanie w nocy do łazienki, u mnie 5 razy to minimum.
 
ja obrączki ani pierścionków juz nie nosze bo z włożeniem nie było problemu ale ze sciągnięciem juz tak wiec leza spokojnie i czekaja az urodze.... uznałam ze nie ma sensu sie męczyc a z resztą ptrzed porodem i tak trzeba pamiętac o ściągnięciu
 
a ja musze wam opowiedzięc jak się skończył mój wczorajszy dzień....:sorry::confused2:
jak już pisałam cały dzięń ogarniała mnie wściekłość na wszystko...
wzięłam się za gotowanie buraczkowej, później pojechaliśmy na zakupki....
no i po powrocie trochę posiedzieliśmy sobie planując co z urodzinami D
no i później jakoś mnie wzięło nie wiem jak..
i zaczęłam marudzić że mi tu nie dobrze , że tu nie ma moich znajomych i wogóle...
że jedzenie nie takie i nic nie można zrobić jak w pl...
no i na koniec się poryczałam jak bóbr:confused2::zawstydzona/y: i narzekałam dalej...
że ja sama w domu a D do pracy chodzi a ja nie mam co robić i wogóle....
ryczałam chyba z godzinę... po czym dostałam konkretnej zgagi....
a na koniec jeszcze zaczęłam wymiotować....
zmęczona zasnęłam....:eek::confused2:
 
reklama
Laseczki
Raz jeszcze dziękuję wszystkim za życzenia :-):-):-)
Ciacho i drinki (bezalkoholowe rzecz jasna) dla wszystkich!!
pychotka!

ja też wypadłam, chociaż i tak się dużo nie udzielałam, u nas w miarę ok, jestem zmęczona tą cukrzycą ciążową, teraz doszła anemia, a w dodatku wczoraj na USG dowiedzieliśmy się, że mała jest dwukrotnie owinięta pępowiną, no i trochę schizuję teraz, na szczęście już nie długo zostało, mam nadzieję, że będzie dobrze
Wam też życzę wszystkiego dobrego, pozdrawiam
nie schizuj! Wszystko będzie dobrze :tak:
 
Do góry