Cześć Wam Lodóweczki:-):-):-):-)
Witaj, lepiej późno niż później;-) To Alek będzie takim małym Walentynkiem
Kurczę, a ja nic;-) Mojej znajomej pociekło dopiero po porodzie, więc się nie przejmuję. Ale jestem ciekawa, jak to jest. (Tak, wiem, dokąd prowadzi ciekawość

)
Witajcie jeszcze raz. A u mnie dziś od rana byli panowie MONTERZY z wodociągów. Bo wymieniają liczniki wody. Zupełnie zapomniałam, że mają przyjść, więc powitałam ich z podpuchniętymi oczami, potargana, w poplamionych spodniach (śledzik spadł mi wczoraj na nogawkę...) i w górze od piżamy (bez stanika - skandal!!;-)). W chacie bałagan, ale na szczęście umiarkowany. Licznika nie znaleźli i stwierdzili, że trzeba założyć. Wyglądało to mniej więcej tak. Jeden do połowy zanurzony w szafce pod zlewem (przyznajcie się, kto tam ma idealny porządek? Bo ja na pewno nie...

) a drugi w łazience. Ja w korytarzu staram się wyglądać na przytomną. i nagle słyszę z łazienki: "No tak, tu trzeba będzie skuć, zdemontować kibelek i założyć ten wodomierz". Ja zrobiłam tylko takie oczy

. DZISIAJ?! Nienienienie. W poniedziałek przyjdziemy.
A taki fajny był ten monter;-) I tym bardziej było mi wstyd z powodu bałaganu w domu i na mnie;-)
A za godzinę mam korepetycje. Też przełożone z 14.00 na 11.30. Dzisiaj o 9 rano dostałam sms
No co TY

.mowisz fajny monter

tez bym tak chciala popatrzec na pana montera . A balagan facet nie wie co to balagan kochana oni napewno na Ciebie parzyli a jeszcze jak bez stanika bylas ....