• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2009

reklama
Eliza, Marta, macie jakiś sprawdzony przepis jak przygotować dobre, domowe sushi??

ooooooo ja mam zle doswiadczenia ! kiedys sami robilismy sushi i niestety kupilismy rybe z niesprawdzonego zrodla i skonczylo sie na ostrym zatruciu i malo brakowalo szpitalem...
W Polsce niestety ryby nie sa badane (tak jak mieso) wiec robiac sushi trzeba kupowac rybe ,alebo w sklepach,ktore specjalizuja sie w sprzedazy produktow kuchni świata ,albo trzeba ja przed robieniem sushi zamrozic zeby wytepic ewentualne swianstwa:tak: albo poprostu zrobic z ryba wedzona :tak:
...ale ogólnie robienie sushi to wyższa szkoła jazdy:tak:
 
dobra ja wrocilam do domku !!! zmeczona straszliwie ale w sumie zadowolona :) ale jak to bywa z "wizytowym" dniem nie obylo sie bez niespodzianek :)

1. przychodze pod gabinet o 12 z minutami a tu ZONK !! poczekalnia zamknieta !! maly tlumek juz pod dzwiami i oczywiscie nikt nie zadzwonil po klucze /bo nieby po co ??!!/ no to ja za tel i dzwonie do doktorka ze tu ludzie marzna, ciezarne kregoslupy morduja a dzwi zamkniete!! a on na oddziale jeszcze w rydach i nie ma szans zeby przed 14.00 wyjechal !! moja propozycja byla prosta "przyjezdzam po klucze bo my tu popadamy w te 2h!!!" no i sru po klucze do rydultow /ladnych kilka kilomertow tam jest wiec ze 40 min mi to zajelo ale przy tym i tak godzine czekania na dworze babeczkom oszczedzilam :) / doktorek przyjechal po 14 i z mety zaordynowal ze ja i moja Dorotka wchodzimy jako drugie /pierwsza babka ktora strasznie bolaly plecy!!/ no i mnie dzis nie skasowal w ramach rekompensaty :)

2. co sie dowiedzialam ??? samych dobrych rzeczy :)
- do szpitala nie ide bo grypa panuje i nie chca tam przyjmowac kobitek ktorych obecnosc w szpitalu nie jest bezwzglednie konieczna !! za to w poniedzialek mam sie do szpitalnego labo zglosic na komplet badan /mam tego z 5 na liscie napisane!!/ a potem na poloznictwo na KTG :) i na konsultacje !!
- mala znowu stanela na glowie !! monia chyba sie te nasze panienki jednak dogadaly !!! wazy teraz kolo 2700 i rozwija sie idealnie :) przewidywana waga porodowa - 3400 !!
- szyjka trzyma idealnie !! jest twarda, zamknieta i nic jej nie przeszkadza :) a łozysko II stopien wiec styczen jak najbardziej jest realny !! pobral mi tez wymaz na gbs ktory mam oddac pani w labo w poniedzialek !!
- zakazu seksu nie planujemy bo jak to gin okreslil "po co sie na zapas umartwiac :)"
- zalecone mam zwiekszenie ilosci pochlanianych bananow i pomidorow /zeby poziom potasu wyrownac bo magnez biore a potasu jest chyba troche malo/ no i zmniejszenie ilosci pochlannianego sodu ogolnie pojetego !!! NO I LEZENIE BYKIEM Z NOGAMI W GORZE !!!

to chyba na tyle :) jak cos sobie
 
heheh ja też przed ciążą się brzydziłam makdonalda! :-D ale czego się nie robi w tym stanie hehe, wszystko się zmienia :-)
niby ryba zdrowa, ale surowa może zaszkodzić, w ciąży wogóle raczej sie chyba nie powinno jeść nic surowego.
Tym bardziej ta cała ryba maślana - ta dopiero ludzi na kibel posadzić potrafi :-D lekarze nawet mówią żeby jej unikać bo ma jakieś dziwne związki w sobie, co powodują ogólny rozstrój organizmu.. a z maślanej też suszi robią.
w ciąży nie wolno jesc surowej ryby ,tak jak zreszta miesa, jajek i innych......ale przeciez sushi nie jest tylko z surowa ryba...
Zaszkodzic moze wszytsko co surowe...Ja jadłam sushi w wielu lokalach i nigdy sie nie zatrułam,ale pomimo to w ciazy nigdy nie zaryzykowalam zjedzenia surowej ryby jak i niczego surowego:tak:
 
dobra ja wrocilam do domku !!! zmeczona straszliwie ale w sumie zadowolona :) ale jak to bywa z "wizytowym" dniem nie obylo sie bez niespodzianek :)

1. przychodze pod gabinet o 12 z minutami a tu ZONK !! poczekalnia zamknieta !! maly tlumek juz pod dzwiami i oczywiscie nikt nie zadzwonil po klucze /bo nieby po co ??!!/ no to ja za tel i dzwonie do doktorka ze tu ludzie marzna, ciezarne kregoslupy morduja a dzwi zamkniete!! a on na oddziale jeszcze w rydach i nie ma szans zeby przed 14.00 wyjechal !! moja propozycja byla prosta "przyjezdzam po klucze bo my tu popadamy w te 2h!!!" no i sru po klucze do rydultow /ladnych kilka kilomertow tam jest wiec ze 40 min mi to zajelo ale przy tym i tak godzine czekania na dworze babeczkom oszczedzilam :) / doktorek przyjechal po 14 i z mety zaordynowal ze ja i moja Dorotka wchodzimy jako drugie /pierwsza babka ktora strasznie bolaly plecy!!/ no i mnie dzis nie skasowal w ramach rekompensaty :)

2. co sie dowiedzialam ??? samych dobrych rzeczy :)
- do szpitala nie ide bo grypa panuje i nie chca tam przyjmowac kobitek ktorych obecnosc w szpitalu nie jest bezwzglednie konieczna !! za to w poniedzialek mam sie do szpitalnego labo zglosic na komplet badan /mam tego z 5 na liscie napisane!!/ a potem na poloznictwo na KTG :) i na konsultacje !!
- mala znowu stanela na glowie !! monia chyba sie te nasze panienki jednak dogadaly !!! wazy teraz kolo 2700 i rozwija sie idealnie :) przewidywana waga porodowa - 3400 !!
- szyjka trzyma idealnie !! jest twarda, zamknieta i nic jej nie przeszkadza :) a łozysko II stopien wiec styczen jak najbardziej jest realny !! pobral mi tez wymaz na gbs ktory mam oddac pani w labo w poniedzialek !!
- zakazu seksu nie planujemy bo jak to gin okreslil "po co sie na zapas umartwiac :)"
- zalecone mam zwiekszenie ilosci pochlanianych bananow i pomidorow /zeby poziom potasu wyrownac bo magnez biore a potasu jest chyba troche malo/ no i zmniejszenie ilosci pochlannianego sodu ogolnie pojetego !!! NO I LEZENIE BYKIEM Z NOGAMI W GORZE !!!

to chyba na tyle :) jak cos sobie
to super informacje :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry