Witam drogie panie! :-)
Dopiero teraz się odzywam - po tygodniu. Niestety przyczepiło się do mnie jakieś przeziębienie: wieczne kichanie, katar, bóle uszu. Odezwał się też nieżyt nosa, którego przed ciążą nie wyleczyłam. Poza tym w moim życiu tyle się teraz dzieje. Mnóstwo stresów i oczekiwania. Co niektórym znany jest pewnie temat związany z naszą trudną sytuacją mieszkaniową. No właśnie, liczymy na to, że teraz wszystko się rozstrzygnie. Nic jeszcze wam nie zdradzę - nie chcę zapeszać.
Lilianna, nasza córcia, coraz częściej daje o sobie znać. :-) Uwielbiam to, gdy się wierci i zmienia pozycje w moim brzuszku. Wiem, że jest i reaguje na otoczenie. Niesamowite!
Pozdrawiam wszystkie ciężaróweczki!