Witam Was kobietki,
Atram wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy
Podziwiam, że masz siłę na przyjmowanie gości, mnie samo siedzenie męczy a co dopiero przygotowywanie czegoś
A te brzuszkowate kobitki podobają mi sie. Widać, że miały niezłą zabawe.
Swój brzuszek też lubię. Pewnie czasem za nim jeszcze zatęsknie, choć teraz nie raz sprawia wiele trudności.
Jejku
Pryzybela już urodziła!!! Cały dzień o niej myślałam.
No i stracha coraz większego mam bo to mi uświadamia, że już tak niewiele czasu zostało.
Pryzybela gratuluję baaardzo baaardzo i dużo zdrówka Wam życzę.
Teraz czekamy na foteczki małego Skarbeczka
A ja dziś znów sama. Wkurza mnie to już. Bo mąż ostatnio ciągle w pracy, a jak ma trochę wolnego to zawsze ma coś do roboty u siebie w rodzinnej miejscowości, bo to mamie pomóc, to wujkowi, to babci... Ile można pomagac innym? Brat Albert się kurna znalazł... buuu
Już i tak go trochę na "prostą" sprowadziłam, ale jescze za mało... Mam nadzieję, że jak sie Majka urodzi to trochę odpuści wieczne pomaganie innym i nami sie zajmie.