Hej kochane

wróciłam. Wiem, wiem - muszę na siebie uważać...

ale załatwiłam sobie te praktyki w szkole podstawowej oddalonej od mojego domku o 5 minut piechotą

także jest ok no i moja Pani opiekun była moją wychowawczynią

także mam fory. Zasada jest taka- siedzę ile dam radę i na ile się czuję

mam być 4 godz dziennie, ale np w środę mam wolne, bo ginekologa mam, a za to jutro 2 godz więcej (lekcyjne, czyli 45min). A tak w pokoju nauczycielskim sobie siedzę, popijam herbatkę itd

także myślę, że nie będą te 2 tyg męczące, a zawsze jakaś rozrywka i oderwanie od monotonii każdego dnia

no i będę wracać na gotowe obiadki ;p
I dziękuję Wam wszystkim za troskę :-) kochane jesteście

spowolniłam tępo, także myślę, że będzie dobrze, a jak nie, to ginekolog mi da jakieś zwolnienie w środę
A jestem też strasznie podekscytowana, bo dziś mamy 1 zajęcia ze szkoły rodzenia

I przyjeżdża moja sis z wózkiem i ciuszkami z UK
A co do tych znajomości- niestety, mają siłę przebicia, Ci których się poleca itd... także może po studiach jakoś się załapię na staż tu w tej szkole, a jak nie to cóż: tyry, tyry i do przodu. Jestem optymistką, więc wierzę, że się musi udać