Dzień dobry Kochane!
Czytam Was niemal codziennie, ale jakoś ciągle nastroju brak i nie chcialam Was tu przygnębiać.
Przepraszam, że nie napiszę do każdej z Was z osobna.
Ktoś pytał o środek na zaparcia (chyba aneczka)- mi pomagalo siemie lniane- kupowalam mielone i zalewalam gorącą wodą robiąc z tego taki kisiel i piłam- regularnie jedną szklaneczkę dziennie, a że bardzo mi smakowało to czasem nawet i dwie. wszystko mi się uregulowalo i (odpukać) póki co nie mam już ponad tygodniowych problemów.
Wszystkim zafasolkowanym w ostatnim czasie- gratuluję.
losiczka- kolejny cykl kombinacji przed Tobą.
piąteczko- Tygrysku- co to ma znaczyć- moja droga tylko Kłapouchy ma monopol na doły, więc Ty musisz być silna i radosna, żeby mi ten ogonek pomóc znaleźć, bo znowu się zgubil, więc liczę na Twoje wsparcie (a uwierz mi- przyda się)
agnieszko proszę o uzupełnienie danych w tabelce- termin @ 9.12, cykl starań 6 lub 7- już nie pamiętam
ja wczoraJ byłam u gina- zapisał mi jakieś globułki na przygotowanie macicy i stwierdził, że pęcholek ładnie dojrzewa, że jest bardzo duży jak na tą fazę cyklu, że mamy przez poł roku kombinować i starać się by nie popędzać matki natury, a jeśli w ciągu poł roku nie przybiegnę do niego z testem ciążowym w ręku to pomyślimy o jakis wspomagaczach.

:-) ucieszył się, że mam wszystkie badania zrobione, pochwalil