madziulek20
wyczekana MAMUSIA :)
Hello..
Pamięta mnie jeszcze ktoś???
Co słychać???
Pamięta mnie jeszcze ktoś???
Co słychać???
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
Oj Fifka wszystkie dzieci będą tak zdrowe że hoho !!Jak byłam w szpitalu to mój mąż pokłócił się z ojcem dość poważnie (padły słowa typu "wypie*dalaj z naszego domu" z ust mojego M) W szpitalu jak byłam teść próbował mnie pouczać jak mam przewijać i otulać małego, itp... otulił go pieluchami i maly w ciągu sekundy leżał goły bo się wyplątał... wstałam zrobiłam to po swojemu i była idealnie i teść się poczuł urażony że ja jako początkująca mama daje sobie radę lepiej niż on i też się "obraził"... ani razu sam z siebie do małego nie zajrzał... a mi w to graj, chce się obrażać to niech się obraża porąbany człowiek... a teściowa pracuję i zagląda koło 18 codziennie na chwilkę, zapytać co u małego, po tulić go i ucieka do domu. Bardzo uważa przy tym żeby nas nie pouczać i nic złego nie powiedzieć.
Mąż już wcześniej skwitował sprawę ze jak będą przesadzać to stracą wnuka i chyba sobie wzieli to do serca.
Olcia haha tak to ja z małym leże cały czas na wersalceteraz staram się odkładać go do łóżeczka ale nie zawsze się daje
ale bardzo grzeczny z niego chłopiec...
No opij opij, bo ja już zapomniałam jak alkohol smakuję :-) a teraz karmię więc też za szybko się nie napiję...
Atanku zobaczysz że poród przyjdzie jak grom z jasnego niebaWIECIE CO mysle ze w tym tygodniu napewno nie urodze jakos tak watpie ze cos sie rozkreci...
A ja znowu beczę :-(
Mąz właśnie leci do Polski i ta sobie pomyślałam, że chyba mnie nie kocha skoro mnie zostawił z 2tyg. dzieckiem. Poza tym nawet nie dostałam żadnego prezentu ani kwiatów za urodzenie dziecka... :-(. Fakt, że nie miał nawet czasu się podrapać w tym tyg. ale chociaż miłe słowo mi się należało...
Dobrze, że właśnie przyleciała moja mama (spotkali się awet na lotnisku, bo to ten sam samolot).
Amelcię dziś cały dzień brzuszek bolał i dopiero teraz pierwszy raz śpi bo udało jej się zrobić kupkę. I taki to oto dzień do bani.
Atan poczekaj jeszcze ze dwa tyg.
Magdalena i Fifka podziwiam, że same kąpiecie dzieci, ja się boję, mój mąż to robi. I znowu powód do płaczu, bo kto wykąpie dziecko...
Hello..
Pamięta mnie jeszcze ktoś???
Co słychać???