reklama

Starania po raz pierwszy :)

donia ja tak ostatnio w poniedzialek mowie do meza ze chcialabym pierscionek a on z jakiej okazji a ja mowie z 2 urodzenia dziecka i walentynek a on na to ze mu za urodzenie kamienia nikt nic niedal/.. wiec ja tez nic nie dostane...

zafasolkuje tupanie tez nic niedaje.. ;-( ani sex schody pilka sprzatanie stymulacja sutkow spacer i nic..
unhappy.gif
 
reklama
no zafasolkuje no nie pomyslalam ;-) a zwlaszcza ze wybralam pierscionek za 60zl... nie jakis niewiadomo jaki.. ale mi sie spodobal ;-)
 
mój mąż w tych kwestiach bardzo niedomyślny. Mogę się założyć, że o moich urodzinach zapomni daje 2 % szans, że pamięta ;-) to procenty nadziei hyhyhyhy bo nawet realiści troszkę jej mają :-)
 
kochane jesteście dziewczyny, dobrze, że można się tu wyżalić. A te chłopy to jakieś kołki ciosane, niedomyślne :wściekła/y:
Głowa mnie tylko rozbolała z tego płaczu.

A moja mamusia już coraz bliżej :-)
 
doniu Mamusia ci twoja pomoze niemartw sie ciesz sie ze mama bedzie z toba ;-)
ja znikam bo zaraz pizza bedzie i bede film jakis ogladac ;-) wiec jak co to milej nocy ;-)
 
Donia ja wykąpałam Bartusia zaraz w pierwszy dzień sama także Ty też na pewno dasz radę!! A ja się dużo naoglądałam filmików jak wykąpać dziecko (polecam ten Pielęgnacja Noworodka cz.1 - Kąpiel - YouTube - tylko ja nie stosuje obracania, wyższa szkoła jazdy) Na pewno sobie poradzisz :*

Wy tak narzekacie a ja mojemu małżowi powiedziałam oficjalnie, że chce pierścionek i do dziś ani słychu ani widu... :-p

O właśnie mój Tosiek się obudził do szamania :-)
 
Donia nie smutaj, ja też nic nie dostałam a praktycznie od urodzenia Konrada jestem sama bo mój pracuję od 13 do 21.... nie dostał wolnego.... :zawstydzona/y:Co do kąpania to najgorszy jest pierwszy raz. Później już leci. :-D Choć ja od początku nie bałam się robienia przy małym. Jak miał dwa dni umyłam go na jednym ręku pod kranem bo tak się po pachy zas*ał tą smółką.... a ją ciężko zmyć... Ja wierzę że mamy instynktownie wiedzą co zrobić więc się nie bój :*




A ja się poparzyłam przy robieniu naleśników... zła jestem jak osa... odechciało mi się kolacji.... nie dość ze dupa boli jak nie wiem (jutro do lekarza idę z tym) to teraz nie wiem jak małego przewinę,...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry