współczuję, cierpię na to od dobrych kilku lat i w pierwszym trymestrze 3 razy mnie dopadła. A jaką masz przeważnie aurę??
Ja na swojej drodze spotkałam takich księży, że jakoś ciężko mi jest mieć teraz do nich wielki szacunek...Jeden w podstawówce wydzwaniał do mnie, zabrał mi pierścionek i zapraszał do siebie, żebym go sobie odebrała...fakt - był zajebiście przystojny, no ale to niczego nie usprawiedliwia...Ale wiem, że na pewno są też tacy z powołania. Ja tam mam wiele znajomych sióstr zakonnych i to są dopiero równe babki:-)