Cześć dziewczyny
Widzę, ze się wątek powoli rozkręca :-) Pewnie za Wami nie nadążę, czytam tylko wieczorami gdy nie mam innych obowiązków (praca, synek).
Martocha, nic się nie martw - w poprzedniej ciąży też miałam niską bete i gin kręcił nosem. I co? I nic! Dzieciak rozwijal się prawaidłowo, jest dziś zdrowym i rozbrykanym roczniakiem. Często podobno niska beta jest przy chłopcach
Joannah, krt - ja też mam szkraba z lipca (ur 11 lipca 2011) i - jak wszystko pójdzie dobrze - w marcu przyszłego roku będzie miał towarzystwo. Fajnie, myślałam już że ja jedna porwałam się tak z motyką na słońce, ale widzę ze jest nas więcej!
Dzisiaj odebrałam wyniki bety z czwartku i nic z tego nie rozumiem - wyszło 173 w 25 dniu cyklu. Czy to nie za dużo? Wg niektórych norm to powyżej górnej granicy. Poprzednio miałam raczej bliżej dolnej... Czy to może oznaczać, że są 2 sztuki???? Ale byłyby jaja, gdyby tak było... Powtórzę badanie w poniedziałek
Martwić się będziemy całe 9 miesięcy, to jest pewne... Bo takie już są kobiety. Znajdziemy sobie zawsze powody :-)) Trzymam za wszystkie kciuk i&&&&&&&&&&&&&&&
Buziaki