reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2013

Pewnie jadłaś, tylko nie w takiej postaci. Najczęściej robi się je tylko, żeby nałożyć farsz (np z trwarogu), zwinąć i podsmażyć - czyli klasyczne naleśniki :) U mnie w domu to np. zawijało się w nie parówkę albo mielone mięsko, potem panierowało jak schabowe i były krokiety. Możliwości dużo, ale najlepsze były z jajkami, z ciekłym jeszcze żółtkiem, w którym można było maczać. Pychota :-D

Naleśniki z twarogiem oczywiście jadłam, ale naleśniki z jajkiem i lejącym żółtkiem:szok: to nie:-D:-D:-D
Zjadła bym frytki:-p
 
reklama
Blin - to jest właśnie ten placek. Mój tata jajka przygotowywał a'la sadzone, tylko nie tak mocno ścięte. Mniam:-p
Ostatnio wogóle miałam fazę na jajka. W sobotę na śniadanie sadzone z tostami, w niedzielę - bliny z jajkami, dziś na śniadanie - smażony chleb obtaczany w jajku. Jutro pewnie by były jajka gotowane, ale sos czosnkowy mi się skończył - trzeba jutro przygotować.
Frytki to zawsze jadłam jak mi się okres zaczynał - tłuste potrawy łagodziły ból brzucha. Teraz jakoś wogóle mi nie podchodzą. Za to nabieram ochoty na flaki - chodzą już za mną kilka dni. Wiem, ze nie powinnam, ale tak trudno się powstrzymać...

:-( Zabrali mi męża na cały tydzień. Już hopla dostaję, a tu jeszcze tyle dni sama. Dobrze, że chociaż forum mam i mogę do kogoś się odezwać.
 
kochane ale wy produkujecie jaaaa. Siedzę w pracy i hmmm kilka wiadomości - mam nadzieję, że mnie wesprzecie. Wiem, że miało nie być narzekania ale hmmm moja wizyta przesunęła się z 20 na jutro rano. Tak mnie jakoś dziś brzuszek pobolewał, niby nic dziwnego, ale poszłam do kibelka i an wkładce plamienie :( niewiele, trochę brązowego śluzu. Ale, że w pierwszej ciąży nie miałam takich objawów to spanikowałam :( Pani doktor przyjmie mnie jutro między 8 a 9 w szpitalu, zrobi USG zbada i ew przepisze recepty. Mam takiego stracha, że masakra. Nie chcę nic w pracy mówić, więc siedzę na dupie cicho, żeby nie chodzić dużo, i byle do 21 :(

Katerinka_2 - ta moja lekarka to hmmm ciemne włosy, młoda, bardzo przyjemna, na FB możesz zobaczyć :)

Odezwę się po powrocie do domu i byle do jutra :(
 
Mnie to najbardziej ciągnie na serek cammembert - ale jego to na 100% nie można, a tak go dziś w sklepie pożerałam wzrokiem !
Po tym rota wirusie to tak strasznie mi dziś niedobrze, co chwilę biegnę do kibla, a jak już klękam przed nim to przechodzi :wściekła/y: a gdybym się " zwierzyła" to ulżyłoby mi. A myślałam, że już zaczynają mi objawy zanikać.
Lecę się zaraz myć, muszę sobie brzuch zrelaksować bo skóra mi zaraz się rozerwie. czekam tylko, żeby młody skończył zadanie domowe a coś włączyło mu się ADHD i skacze, wierci się, gada, wszystko tylko nie ćwiczy kaligrafii :(

Co do ukrycia ciąży przed rodzinką do BN to raczej nie pojedziemy do nikogo przed świętami to się nie wyda. A zawsze też mogę założyć luźniejszy, zimowy sweterek. :-)

Na święta młody już ma przygotowane "litanie" do Mikołaj i Gwiazdora :) powoli ja też wymyślam co chrześniakom kupić. Najgorzej będzie jak zwykle z mężusiem ...
W tym roku też wypadają święta u nas więc zjedzie się cała rodzinka - a sporo ich , więc też powoli układam menu i listę zakupów.

Anula ! Bardzo mocno trzymam kciuki, daj znać po wizycie. Pamiętaj myśl pozytywnie !
 
Ostatnia edycja:
Mnie familia mówiła (i moja i ślubnego), żeby nie jeść żadnych podrobów i że flaki mam sobie wybić z głowy, bo nie wolno. W sumie sama do końca nie rozumiałam czemu - czy chodzi o flak, czy ich ostrość. Ale mnie ciągnie do ostrych, pikantnych rzeczy. Wolę kanapkę z pomidorem i dużą ilością pieprzu niż jakieś słodkie dżemy (teściowa wyposażyła mnie w masę słoików domowej roboty dżemów z jabłek z żurawiną - smaczne, ale po łyżeczce mam dość).

_anula, przede wszystkim się nie denerwuj. Jutro rano okaże się, że wszystko będzie dobrze. Myśl o przyjemniejszych aspektach wizyty - zobaczysz maluszka :)
 
Ostatnia edycja:
Moj mały mężczyzna za miesiąc już kończy 3 latka... ale ten czas leci. Miał być dzieckiem styczniowym bo termin mialam na sam poczatek stycznia ale pospieszył sie i 15 grudnia juz byl z nami.

Mój Olivierek też z 15 grudnia tylko lata nie te ;-)

Mam nadzieje ze choc troche pomoglam. I nawet dla Was zdrowe mamy :) Kilka porad od doswiadczonej "zapaleniowiczki" :-) moze okazac pomocne. Choc mam nadzieje, ze zadnej z Was to nie spotka :)

Ughrrr.....ja też z zapaleniem pęcherza za pan brat :dry: na szczęście od jakiegoś czasu mam spokój - mam nadzieję, że jak najdłużej tak pozostanie!

:-( Zabrali mi męża na cały tydzień. Już hopla dostaję, a tu jeszcze tyle dni sama. Dobrze, że chociaż forum mam i mogę do kogoś się odezwać.


Nie jesteś sama mojego K. nie ma co tydzień od pon do pt. od ponad miesiąca i tak jeszcze do 7 grudnia....

Mi jakoś teksty o objawach nie przeszkadzają. Takich tematów "w kółko się przewijających" jest jeszcze kilka a najlepsze są pytania które pojawiły się 2 strony wcześniej ;-)

Adaptera do pasów nie miałam i nie planuję.
 
Ostatnia edycja:
reklama
sa_raa, najgorsze jest dla mnie właśnie to, że jestem sama. Siedzę na L4 w domu, cała rodzina i przyjaciele daleko.Mieszkamy tu od niedawna, więc i znajomości się nie natworzyło. Nie ma z kim pogadać, spotkać się. Po prostu nuda dopada. :-(
 
Do góry