Hej dziewczyny tak czytam Wasze posty i widzę, że same ustabilizowane mężatki, ciąże planowane i wyczekiwane

Moja ciąża jest natomiast totalnym zaskoczeniem

Z chłopakiem nie jesteśmy długo parą nawet nie mieszkamy ze sobą na chwilę obecną, a tu dwie kreski na teście. Poniosło nas jeden jedyny raz... Ł jest na szczęście zakochany we mnie po uszy i cieszy się choć jest w niemałym szoku

Dziś się dopiero dowiedział bo gin po oględzinach potwierdził. Ja się dopiero oswajam z tą informacją choć narazie zbytnio się nie zagłębiam, że tak powiem w temat bo kończę studia, mam egzaminy i obronę na głowie także naprawdę spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba

ale cieszę się bardzo

niestety z dnia na dzień czuję się coraz gorzej i jeśli uda mi się z obroną za dwa tygodnie to będę pewnie ze "sraczka" już gonić hehe jeśli się nie uda to będę się bronić już jako 3-drzwiowa szafa więc nie wiem co lepsze

Dużo wyzwań teraz przed nami, ale kochamy się i wiem, że wszystko będzie dobrze

a dzidzius mimo, że nieplanowany to będzie ogromną radością
