Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Halo halo:-D!!!!! w końcu doczekałam się ferii i odrobiny czasu dla siebie. Ale to życie goni brrrrrrr. Postaram sie trochę ponadrabiać w ciągu tych dwóch tygodni:)
Cześć dziewczyny, tak dawno mnie nie było:sick:, no ale co zrobić. Znalazłam chwilke i zaglądam do Was. Nie mam zbyt wiele czasu żeby oblecieć wszystkie wątki mam jednak nadzieję że szczęście sprzyja wszystkim majowym mamuśkom :)
ja chłonęłam wszystkie informacje jak gąbka i w szkole rodzenia i te z telewizji, prasy internetu czy książek. No i na początku (pierwszy tydzień :)) czerpaliśmy z nich- i super lepsze to niż zupełna niewiedza, a potem wyczulismy Zosię i faktycznie już raczej intuicyjnie działaliśmy (na...
Ja we wtorki i czwartki pracuję od 9-21, zwlaszcza wtorek jest ciężki siedem lekcji, a większość z maluchami :D. Chyba jednak już się przyzwyczaiłam. Cieszę się np. tym, że już piątek mam wolny i jesli w weekend nic nie wyskoczy przez trzy dni mogę cieszyć się Zosią. Dziewczynki wszystkie dacie...
Ja mam tydzień taki. Jak jestem w szkole to do pietnastej, ale np. w srody i piątki od piętnatej zaczynam-tyle, że to tylko góra trzy godziny, z tym że dojeżdżam półtorej godziny w jedną stronę. No ale takie życie. Postanowiłam cieszyć się tym co mam i łapać te chwile, które moge spędzać z Zosią...
czarownica, dasz radę. Ja już mam powrót za sobą. Zależy od nastawienia. Dla mnie najgorszy był wieczór przed pierwszym dniem pracy. Ale już następnego dnia, wszystko było ok. A powroty do domu są cudowne, taki zastrzyk energii
my narazie nie, ale głównie rozbija się o finanse. Tak jak przed Zosią uważałam i uważam, że spoko damy sobie radę, tak też wiem, że z dwójką dzieci byłoby ciężko. Ale wszystko moze się zmienić
wiecie, ja nie wiedziałam do końca i ostatnio jak wspominałam swój poród doszło do mnie, że w jego trakcie nawet przez chwilę nie myślałam o płci, mimo że wcześniej zżerała mnie ciekawość i strasznie spekulowałam. Jeszcze w brzuszku była obwiesikiem i teraz też tak do niej mówimy.
I wiedza i...
My określamy Zosię pieszczotliwie-w tym chyba nie ma niczego złego. Poza tym wydaje mi się, że takie milusie określenia i mówienie do dziecka ciepłym tonem , uświadamiaja mu, że jest kochane i bezpieczne, a w przyszlości może nie będzie miała problemów z okazywaniem uczuc itd.
Natomiast jeśli z...