Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
a ja zazdroszcze tym ktore nie wracaja!!
szok w pon ide do pracy no i musze pomyslec o studiach zostao mi do zdania kilka egzamow i praca mgr - och jak ja nie chce! nie nawidze tego miejsca!!
czarownica, dasz radę. Ja już mam powrót za sobą. Zależy od nastawienia. Dla mnie najgorszy był wieczór przed pierwszym dniem pracy. Ale już następnego dnia, wszystko było ok. A powroty do domu są cudowne, taki zastrzyk energii
Ja mam tydzień taki. Jak jestem w szkole to do pietnastej, ale np. w srody i piątki od piętnatej zaczynam-tyle, że to tylko góra trzy godziny, z tym że dojeżdżam półtorej godziny w jedną stronę. No ale takie życie. Postanowiłam cieszyć się tym co mam i łapać te chwile, które moge spędzać z Zosią i Wojtkiem. Inaczej się nie da, więc to, co jest, jest fajne . Inne myślenie doprowadziłoby mnie do deprechy.
A ja nie wracam do pracy bo moja rodzinka nie chce powiedziałam ze potrzebuje szmal na własne wydatki i musze wrócic to oni mi dali karte kredyt. i powiedzieli zebym siedziała w domu
tak wiec ja chyba zostane najdłuzej bo nie mam zadnych perspektyw na powrót do pracki tylko ciekawe czy bede miała tu jeszcze z kim pogadac. Bo teraz nam cięzko a jak wam dojdzie praca???
szok strach myślec brr....