Hej!
U nas akurat z jedzeniem jest dobrze. Pani twierdzi, że Maciek je, a jak nie chce sam to mu pomaga.
Niestety mały jest na nas strasznie obrażony, że go posyłamy do przedszkola. Płacze rano, prosi, żeby go nie oddawać, argumentując to jakąś wyimaginowaną groźbą nieodebrania do domu...