No cóż, było takie jak napisałam. Dla mnie nie było straszne, ale podeszłam do niego ze świadomością że to będzie krwawa rzeźnia, a nie cud miód. No i była rzeźnia, ale bez komplikacji. Więc dla mnie nie było strasznie. Cieszyłam się że nie rodzę sn bo też bałam sie bólu, powaznego pekniecia...