Beza,
Martyna dostaje Bebiko... więc ja dziekuję...
A lumpexy... owszem, kupuję, ale dopiero od niedawna. Wcześniej miałam tyle ciuchów po dzieciach Siostry, że sama mogłabym otworzyć lumpex... ;-) Jeden jest całkiem blisko mnie na Piłsudskiego (numeru nie pamiętam, ale pomiędzy skrzyżowaniem...